Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 10 » 10x12 Line in the Sand
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer:
206
Scenariusz
: Alan McCullough
Reżyseria
: Peter DeLuise
Występują
: Tim Guinee (Tomin), Aisha Hinds (Thilana), Eric Breker (Pułkownik Reynolds), Aaron Craven (Matar), Greg Anderson (Prior), Sean Tyson (Ori Firstman)
Oglądalność na SciFi:
Opis (powrót)
SG-1 próbuje obronić jedną z wiosek przed Ori przez zamaskowanie jej. Vala próbuje przekonać swojego męża Tomin'a o prawdziwych motywach Ori.
Streszczenie (powrót)

Recenzja SGTokar'a
(powrót)
Wstęp
Nici z broni w postaci Świętego Grala dlatego też Carter pracuje nad projektem maskowania danego obszaru przed Ori wykorzystując do tego broń Merlina. Odcinek kręci się wokół pierwszego praktycznego choć w opinii twórczyni przedwczesnego testu w wyniku którego niemal poniosła śmierć. Niemal jednak robi różnicę.

SG-1 walczące
Bardzo dobrze że Ziemianie nie koncentrują się tylko na sposobie ofensywnym poradzenia sobie z kłopotem jakim niosą Ori. Kłopotem ostatecznym w postaci kompletnego zniszczenia lub niewoli Tauri. Nie tylko uganiamy się za bronią przeciwko naszemu największemu teraz wrogowi, ale także mamy teraz pokazany proces opracowywania planu zapasowego. Trochę nieuzasadnione było lekkomyślne rozkazanie pierwszego testu praktycznego niedokończonej maszyny słuchając Vali chcącej uratować wioskę niż Carter która znająca problemy techniczne związane z postępem projektu. Carter znającej możliwości jego praktycznego zrealizowania bez narażania życia zarówno własnego, mieszkańców jak i wykrycia tego projektu przez wroga, tym bardziej że Ori najwyraźniej bez posiłków ze swojej galaktyki na razie nie są zainteresowani Ziemią. Oczywiście może chodzić też o to by szybko zapobiec krwawej krucjacie w galaktyce jednak wątpię by to dowództwo z IOA na czele miało to na swojej uwadze wydając taki rozkaz a nie inny. I pamiętajmy tak jak Jack Bauer w 24H ma zawsze rację, tak tutaj IOA ma zawsze nie rację.
Mamy więc test i przez kilka godzin udało się ukryć wioskę. Już odbywała się impreza na cześć SG-1 a tu zonk. Pole padło, pojawiają się Ori i mamy materiał na odcinek. Sposób pojawienia się oddziałów Ori jest godny pochwały. Tutaj widać nawet jakąś strategię. Piękny manewr zrzucenia platformy z pierścieniami poza granicami wioski. Co więcej IQ oddziałów w tym odcinku drastycznie wzrosło gdy zaczęli oni oskrzydlać broniących się mieszkańców, a co więcej jeden niemal załatwił naszą Carter. Na koniec jeszcze odnośnie testu. Maszyna po pewnych poprawkach – wymienieniu kondensator na lepszy model w celu stabilniejszego zasilania, zdała swój główny test. Test przy którym można było poczuć dreszczyk emocji wpatrując się w kapłana który wysila swoje moce by ujrzeć zagubiony budynek, co oczywiście mu się nie udaje.

Mieszkańcy wioski nie wierzący.
Krótko o problemie mieszkańców kolejnej wioski, która boryka się ze standardową ostatnio w galaktyce historią. Wyzwolili się niedawno od fałszywych bogów w których rolę wcielali się Goa’uld’owie i większość z byłych niewolników nie chce teraz wracać w niewolę nowych. Przywódczyni Thilano ceni wartości wolności i przywiązana jest do symboliki pozwalając Carter pracować w pomieszczeniu zawierającym historię jej narodu. Mamy też Matar’a który przestraszył się potęgi Ori i był skłonny im się ugiąć. Wydał on Teal’ca któremu to momentowi towarzyszył nowy ciekawy motyw muzyczny. W końcu też rola wieśniaków nie ograniczała się do mięsa armatniego, a także szybko przeszkolono ich do walki. Plus za to.

Carter umierająca
Carter oberwała i obronną ręką wyszła z całej tej sytuacji cała. Aczkolwiek niemal zaszokowało mnie to że tak zwątpiła w swoje przetrwanie. Zaczęła myśleć co jest po śmierci, zebrało się jej na dyskusję na temat Boga, a na dodatek wyjawiła swoje hasełko „fishing”. Podczas gdy Carter przeżyła przez ostanie parę lat nie tylko własną śmierć, ale i wiele innych śmiertelnych ran. Tłumaczę to tym że Carter została poddana mocnej dawce morfiny i nie myślała klarownie co zresztą później sama przyznała.

Tomin oświecony
I tytułowy motyw odcinka – przepowiedni z księgi źródła dotyczącej „linii na piasku”. Tego jak mieszkaniec głodującej wioski przekroczył linię wytyczną przez proroka by móc się nasycić jako jedyny wśród swoich braci. Wracając zamiast linii na piasku spotkał przepaść. Kapłan z interpretował te słowa jako zniszczenie wioski z powodu łakomej osoby i uznał to za przykład słuszności planowanego przez siebie zniszczenia wioski w której SG-1 przeprowadzało tajemniczy dla niego test. Wątpliwości te w Tominie wywołała Vala którą spotkał na powierzchni planety i wziął ze sobą na okręt. Miał ją nawrócić na religię Ori jednak to ostatecznie pytania Vali sprawiły że to on zaczął powątpiewać w swoją wiarę, a dokładniej cytując z rozmowy z „interpretacji religii” samego kapłana.

Podsumowanie
Dobry odcineczek kontynuujący wątek walki i obrony przed Ori, ale także wątek męża Vali z innej galaktyki – Tomina. Trochę dynamicznej walki na początku, a potem rozwiązywanie problemu z wojskiem Ori we wiosce. Ciekawy nowy motyw muzyczny i dodatek drobnych żarcików tu i tam. „Mamy najbardziej szaloną pracę na świecie”. O tak, macie 8/10!
Login:
Hasło: