Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 10 » 10x11 Quest part 2
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer:
205
Scenariusz
: Joseph Mallozzi & Paul Mullie
Reżyseria
: Andy Mikita
Występują
: Morena Baccarin (Adria), Cliff Simon (Baal), Matthew Walker (Merlin), Doug Abrahams (Prior), Steve Archer (Komandor Ori)
Oglądalność na SciFi:
Opis (powrót)
Po tym jak drużyna odnajduje Merlina muszą oni pomóc mu dokończyć budowę Świętego Grala zanim Adria i oddziały Ori ich odnajdą.
Streszczenie (powrót)

Recenzja SGTokar'a
(powrót)
Wstęp
Odcinek nie zakończył wielkiej wyprawy po Święty Grall, aczkolwiek Ziemia postawiła krok do przodu w kierunku uzyskania broni na rasę siejącą spustoszenie w naszej galaktyce. Odcinek walki, wielkich odkryć i poświęceń.

Walka
Teraz to już chyba Stargate przerobi mnie na osobę trawiącą fantasy. Wcześniej nie mogłem strawić widoku kosmitów jak Thor co szybko się zmieniło. Dotąd unikałem smoków jak ognia, teraz może się i do tego przekonam, ale do sedna. Krótka bitewka z początku rozwiązująca znak zapytania postawiony na koniec pierwszej części którym był problem – jakie fikołki zrobi SG-1 by pozbyć się smoka przy oczywistym założeniu że Daniel wcześniej nie myślał nad rozwiązaniem zagadki dotyczącej tajemniczego imienia strażnika i da swojej drużynie trochę okazji do zabawy z bronią. Adria uratowała swoją tarczą naszą ekipę i było to dla mnie zaskoczeniem chyba tylko dlatego bo się nie zastanawiałem nad tym jak zostanie rozwiązana ta akcja. Ładne animacje smoka i wbrew obiegowym opinią mi się wydawał on całkiem przyjemny w widoku. Po tym jak smok wyleciał z potężnej góry i SG-1 zaczęło ostrzał to był piękny moment, chociaż mogli się ciut bardziej rozproszyć. Spokojna pogawędka na granicy lasu dotycząca co zrobić dalej i niecny plan Mitchella w celu wykorzystania ładunków, aczkolwiek po co się nadaremnie narażać będąc w bezpiecznym miejscu (bezpiecznym bo smok najwyraźniej jest ekologiczny, pół góry rozwalił, ale lasu to już nie). Bądź co bądź akcja z C4 wyglądała wybuchowo a i desperacki ratunek słodkiej Vali z tajnym hasełkiem dezaktywacji był słodki.

Odkrycie Merlina
Plus dla odcinka za pojawienie się Merlina w tak nie oczekiwany sposób. Odkrycie Carter w komorze zamrożonego Merlina było porażające. Co więcej akcja tak przyspieszyła że w parę sekund później Merlin z nami rozmawiał, podzielił się swoją historią i poglądami na sytuację w wojnie z Ori. Intrygi do tego wszystkiego wprowadzają słowa skołowanego „magika”, który rozpoznaje w drużynie SG-1, a nawet w Baal’u rycerzy okrągłego stołu. Czyżby SG-1 namieszało w przeszłości? Czy może Merlin nie ma pamięci do twarzy.

Święty Grall
Gdy już myślałem że wraz ze znalezieniem Merlina szansa zobaczenia Grala w tym odcinku jest nikłe szybko okazało się że przypuszczenia są błędne. Merlin zakasując rękawy i ostrzegając SG-1 o ciężkiej drodze przed nimi wziął się za budowanie Gralla. Szybko jednak pojawia się przeszkoda, stare ciało Merlina jest bliskie śmierci i w desperackim akcie przenosi on swoja wiedzę do urządzenia, którą to wiedze Daniel bohatersko przyjmuje na siebie narażając się na śmierć z powodu zbyt dużej ilości wiedzy w sobie i nabyciu nowych zdolności. Ładna scenka między Mitchell’em, a Valą na temat poświęcenia. Odcinek niesie jeszcze kilka związanych z Danielem rewelacji i pytań. Daniel okiełzał pogodę a po schwytaniu go przez Adrię jego przyszłość na statku Ori jest nie wiadoma.

Nowinki w gwiezdnych wrotach
Przez dwieście odcinków same gwiezdne wrota coraz bardziej odchodziły w tło. Już ostatniego pełnego wybierania współrzędnych w SGC trudno pamiętać. Wydawało się też że wszystkie przygody jakie może spotkać to urządzenia zostały zrealizowane. Wrota wybuchały, były podczepiane do samolotu, powodowały przez dziurę zwolnienie czasu, zapętlały czas, były bronią. Tymczasem mamy piękną nowinkę technologiczną autorstwa Morgan LaFay polegająca na stworzeniu układu planet z tym samym pomieszczeniem automatycznie przenosząca ludzi w nim się znajdujących. Odwiedzamy planetę pustynie, planetę śnieżną i lesistą. Ciekawy pomysł i plus za niego.

Baal
Po tym odcinku ja mógłbym chyba Baal chcieć nawet w stałej obsadzie. Wydaje mi się że gość częściowo przejął humor O’Neill’a zachowując jednocześnie własny charakterek. Odcinek temu, pięknie „usuwa się z linii strzału”. Teraz jest przez wszystkich stawiany w sytuacji z którymi się musi godzić – Teal’c zmusza go do pójścia na rekonesans, czy też Merlin ucisza go swoimi mocami. Jednak sceną odcinka był cios zadany mu przez Carter. Piękna szczerość na wcześniejsze pytanie Sam – Baal dyskryminuje nie tylko płeć, ale i gatunek. Bądź co bądź Baal nam pomógł w ucieczce, a biedak musiał zginąć. Pewnie klon.

Zakończenie
Odcinek jest bardzo dobry, zaskakujący motyw Merlina, wrota wróciły do łask, a napięcia dodaje nieustający pościg Adri za SG-1 który kończy się jej sukcesem. Pojmuje ona zarówno nie tylko Daniela, ale także jego wiedzę o Gralu. Odcinek pozostawia ważne znaki zapytania. 9/10
Login:
Hasło: