Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 10 » 10x04 Insiders
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer:
198
Scenariusz
: Alan McCullough
Reżyseria: Peter Woeste
Występują: Cliff Simon (Baal), Peter Flemming (Malcolm Barrett)
Oglądalność na SciFi: 1,3
Opis (powrót)
Po tym jak Baal przybywa na Ziemie prosząc o pomoc, SGC wyłapuje wszystkie jego klony by znaleźć oryginał.
Streszczenie (powrót)
   
Recenzja SGTokar'a
(powrót)
Baal’owie całkowicie pojechali po SGC i całkowicie wykorzystali słabości Ziemian. Słabościach, których nieraz aż trudno zrozumieć.

Słabości SGC
SG-1 może i wyczuwało podstęp od początku, ale tak naprawdę nic w tej sprawie nie robiło grała tak jak Baal im powiedział. Poszli po jego wszystkie klony i zebrali w jednym miejscu. Co więcej nie w jakiejś bazie pozaziemskiej alfa czy beta, ale w SGC i to jeszcze na jednym poziomie. Dalej też dowództwo zgodziło się na prośbę Baal’a by pogadać sobie z SG-1 po przyjacielsku. Potem ich rzucił do przesłuchań. Owszem postraszyli ciemnymi pomieszczeniami i bólem, jednak tak naprawdę ich przesłuchania były zbyt łagodne i na przykład Vala jak to Baal powiedział wśród Tauri szybko przestała tak dobrze udawać. Nie rozumiem braku w pewnym momencie zgody Landry’ego na sprowadzenia agentów z NID do SGC by pomogli w przesłuchaniach. Boli też bezmózgowie strażnika pilnującego Baal’a. Litości, Barret pomachał legitymacją NID mu przed nosem, organizacji cywilnej która do SGC się nie umywa, a żołnierz olewając cały łańcuch dowodzenia wprowadza agenta obcej organizacji do więźnia. Oczywiście wspaniale że zamontowali system zagłuszania częstotliwości dla lokalizatorów od technologii teleportacji. Potem jednak okazuje się że przy beztroskim sprowadzaniu Goa’uld’ów do bazy nie ma żadnego systemu zabezpieczającego przed możliwą ich ucieczką w postaci gotowego już systemu który mógłby rozprowadzić truciznę. I na koniec Carter. Jest równie genialna co głupia. Siebie od razu na śmierć wydaje, ale takiego Barrata co właśnie pojechał po niej w stołówce, a na dodatek spowodował ucieczkę Baal’i nie jest gotowa poświęcić za przetrwanie Pradawnych.

Baal’owie są cwani.
Można powiedzieć no już takie SGC jest. SG-1 musi być dobre i ładne i chyba ten odcinek najlepiej pokazał gdzie taka przesadna poprawność prowadzi. Problem tkwi jak na to patrzeć. Czy jako minus że SGC jest takie tępe i przez 10 lat nic się nauczyło, czy jako plus że Baal znając ludzi SGC potrafił wykorzystać tę ich poprawność do własnych celów. Ogólne odczucie leży gdzieś po środku. Dlatego plusem jest na pewno postać Baal’a który naprawdę wydaje się bardzo inteligentnym Goa’uld’em. Ciekawi mnie tylko czy ten prawdziwy gdzieś tam się kręci i pracuje razem z klonami, czy może dalej sobie leżakuje na Ziemi może na jednej z plaż, a całą robotę o dominację nad wszystkim wykonują jego klony.

Walka o broń Merlina.
Informacje z ostatniego odcinka w sprawie Grala zostały szybko wyjaśnione. Obie planety są badane, ale poszukiwania są utrudnione przez skażoną atmosferę. Co ciekawe miasto niby zostało opuszczone 40 tysięcy lat temu. To jest na 30 tysięcy lat przed powrotem Atlantian z Pegaza. W każdym razie planety są badane i w sumie dobrze wiedzieć że nie tylko SG-1 w tej sprawie coś robi. SG-1 tymczasem musiało sobie utrudnić poszukiwania dodając konkurenta w postaci Baal’a w poszukiwaniach Gralla. Perspektywa zniszczenia zarówno Ori jak i Pradawnych naprawdę mu się spodobała.

Luźne komentarze
Żarcik doktora Lee z „Baal’s – dots” był dobry i nie rozumiem twardej miny Mitcheall’a. Jego żarty były gorsze. Miło było widzieć uśmiechniętą Vale wyruszającą na misję i jej szaloną taktykę dostania się na statek.

Podsumowanie
Jednak fakt że nasi bohaterowie zostali tak strasznie wykiwani i że baza z takim doświadczeniem popełnia takie błędy strasznie boli. Brawo dla Baal’a że potrafił to wykorzystać, rozstrzelać natomiast osoby w SGC odpowiedzialne że dopuścili do tego że Baal uciekł teraz z ważnymi informacjami. Dam naciąganą czwórkę minus za ten odcinek. Główny wątek poszukiwania Grala idzie do przodu, szkoda jednak że przy okazji okazuje się że SGC nie jest tak do końca dobra w tym co ma robić jak można było myśleć, tylko rozkaz zestrzelenia Alkesha wydawał się dobrą decyzją. 7,5/10
Login:
Hasło: