Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 1 » 1x20 Politics
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer: 21
Ocena: 5/10
Ocena fanów Oriona: 6/10
Ocena fanów Gateworld: 4,8/10
Ocena Gateworld: 2/4
Scenariusz: Brad Wright
Reżyseria: Martin Wood
Występują: Richard Dean Anderson (Pułkownik Jack O'Neill), Michael Shanks (Doktor Daniel Jackson), Amanda Tapping (Kapitan Samantha Carter), Christopher Judge (Teal'c), Don S. Davis (Generał George Hammond), Ronny Cox (Senator Kinsey), Robert Wisden (Podpułkownik Samuels)

Opis (powrót)
Senator Kinsey urządza w SGC przesłuchanie podczas którego ma zdecydować o możliwym zamknięciu programu poprzez odcięcie kasy na działalność bazy.
Streszczenie
(powrót)
Senator Kinsey chce zamknąć program Stargate
Daniel opatrywany w izbie chorych dzieli się informacjami zdobytymi z alternatywnej rzeczywistości dotyczącej miejsca z którego Goa’uld’owie zaatakowali Ziemie w tamtym świecie. Reszta SG-1 sceptycznie podchodzi do tych sensacji. Daniel na prośbę Sam wymienia różnice pomiędzy światami i wśród nich znajduje się fakt zaręczyn Jack’a i Sam, który przysparza O’Neill’a o zdumienie. Carter jednak nie podziela sceptycyzmu i uważa że teoretycznie jest możliwe istnienie równoległych światów. Wtedy do izby chorych przychodzi generał Hammond wraz z dopiero co awansowanym podpułkownikiem Samules’em. Okazuje się że przybył z Pentagonu na przesłuchanie wraz z senatorem Kinsey’em, który nie jest zadowolony z obecnego przebiegu programu Stargate. SGC próbuje go powstrzymać przed zamknięciem tego programu podczas tego przesłuchania. Okazuje się że prezydent jest za programem, aczkolwiek to senator przewodzi komisji budżetowej i to jemu nie podoba się drastyczny wzrost wydatków na projekt wojskowy o nazwie „Strefa 52”. Prezydent miał nadzieje że poznając prawdę o projekcie dostrzeże jego przeznaczenie i korzyści, jednak tak się nie stało po tym jak został zapoznany z projektem przez pułkownika Samuels’a. SGC nie ma wyjścia i musi spróbować przekonać senatora do zmiany decyzji. SG-1 galowo ubrane czeka na przybycie spóźnionego już senatora do pomieszczenia odpraw. W rozmowie z Danielem, O’Neill radzi mu by historię z nadciągającym zagrożeniem zaczerpaną z innej rzeczywistości przechował jako asa w rękawie. Wtedy pojawia sie senator który kolejno wytyka drużynie SG-1 że nie jest szanowana, oraz widząc wrota że to dziura odpowiedzialna za odpływ pieniędzy.

Dyskusja o misjach
Zasiadając do stołu senator z łatwością rozpoznaje kolejnych członków SG-1. Na wstępie zaznacza że szanuje wojsko za to co robi, by po tym od razu przejść do ataku że nie cierpi rzeczy które funkcjonują w tajemnicy. Kinsey uważa że utworzenie tej bazy od samego początku było błędem który powoduje zagrożenie dla nas wszystkich nie dając jednocześnie żadnych korzyści. Okazuje się że Kinsey podjął decyzję i przybył do SGC tylko na prośbę prezydenta który prosił o wysłuchanie dowództwa SGC w tej sprawie. O’Neill od razu wprost podważa fakt że Kinsey patrzy neutralnie na sprawę, uważając jednocześnie że Samuels odpowiednio ukierunkował już senatora. Carter przekonuje o tym ile korzyści w dziedzinie techniki wrota im umożliwiły. Daniel wspomina o badaniach kultur sprzed tysięcy lat. Kinsey porównuje wrota do puszki Pandory, która otwarta wypuściła wszystkie plagi. O’Neill przerywa tą metaforyczną gadkę i podkreśla że ta puszka została już otwarta i nie da się już jej zamknąć ponieważ wywołało to konsekwencje w postaci zagrożenia ze strony Goa’uld’ów. Kinsey uważa że wojskowi wymyślają wszędzie zagrożenia by tylko dostawać większe pieniądze na swoje projekty. Kinsey powątpiewa w fakt zagrożenia ze strony Goa’uld’ów. Gdy O’Neill mówi że czekają oni już przed wrotami by tylko zaatakować nas, Kisney proponuje po prostu je zamknąć. Wtedy Daniel zauważa że nie potrzebują oni wrót by do nas się dostać. Mogą wykorzystać statki. Kinsey uważa że wojsko poradzi sobie z wrogiem i nie jest przekonany o ich możliwościach ostrzału z orbity planety. O’Neill wtedy się unosi mówiąc że Kinsey ma już wyrobione zdanie i marnujemy tu tylko czas. Wtedy senator prosi by wrócił do stołu bo dał prezydentowi słowo że ich wysłucha i ma zamiar to zrobić. Rozpoczynają analizę raportów SG-1 z poprzednich misji. Na pierwszy ogień idzie misja na Chulack. Na początku O’Neill poprawia Kinsey’a w wymowie słowa „Goa’uld” i następnie przechodzą do przebiegu momentu w którym Teal’c sprzymierzył się z SG-1. Senator zauważa że z łatwością dzięki sprzymierzeniu jednej osoby udało im się uciec. Podczas ucieczki zauważa także że major Kowalski z łatwością poradził sobie z myśliwcem wroga ostrzeliwującym wycofujących się SG-1 i uchodźców. Uważa że broń wroga wcale nie jest tak groźna jak SG-1 uważa. Wtedy Kinsey staje się świadkiem otwierających się wrót. To jednak wbrew wszystkiemu utwierdza Kinsey’a w chęci zamknięcia SGC.

Zagrożenia jakie program niesie
O’Neill zauważa że Goa’uld’owie stwarzają śmiertelne zagrożenie. Za dowód przedstawia fakt że raz oddział Apofisa zabił większość SG-1 i tylko dzięki Nox’om udało im się odzyskać życie. Carter zauważa że Goa’uld’owie potrafią nie tylko osłaniać polem siłowym obiekty wielkości osoby, ale także całe statki, które już naocznie widzieli. Daniel zauważa że jeden Goa’uld spowodował śmierć całej cywilizacji i drużyny SG-7 na planecie Hance. SG-1 było też świadkiem pozostałości cywilizacji kryształów zniszczonych przez Goa’uld’ów. Kinsey przyznaje że są groźni, a następnie dziwi się powodom dla których Teal’c zmienił strony. Teal’c podkreślił że liczą sie dla niego wartości takie jak wolność, której pragnie dla swojego ludu. Gdy Teal’c informuje że Goa’uld’owie zniewolili już większość galaktyki, senator odpowiada że obchodzi go tylko los tego kraju. Teal’c zauważa że Amerykanie jako jedni z potężniejszych ludów na Ziemi gdy zagrożenie dotrze do Ziemi zginą jako jedni z pierwszych. Następnie przechodzą do omawiania incydentu z Kowalskim w wyniku którego poniósł on śmierć. Kinsey zauważa że zostawiając wrota otwarte narażeni jesteśmy na wiele zagrożeń, nie tylko straty kolejnych dobrych oficerów, ale też na zagrożenie wydostania się poważnej epidemii poza bazę, tak jak raz prawie to miało miejsce.

Kinsey zamknie program pomimo desperackich ostrzeżeń Daniela o ataku
O’Neill odwołując się do epidemii mówi że w efekcie udało im się odnieść sukces uzdrawiając znaczną część populacji innej planety. Kinsey gdyba a co by się stało gdyby nie znaleźli lekarstwa, odwołując się następnie do incydentu w którym O’Neill sam niemal zginął ze starości z powodu nanitów. Kinsey zauważa że podczas badań nad lekarstwem dla Jack’a, Carter wypuściła niemal nanity do powietrza. Daniel podkreśla że niedawno SG-9 odwiedziło planetę Kynthi i jest dumny z tego że ich społeczność dzięki nim może żyć w normalnym tempie. Kinsey mimo wszystko chce zamknąć program, uważa że ludzie Hammond’a są niekompetentni i uważa że nic tutaj nie usłyszał co by mogło zmienić jego zdanie. Informując o zamknięciu programu szykuje się do wyjścia. Wtedy Daniel podchodzi do niego informując o zajściu jakiego świadkiem był w alternatywnej rzeczywistości – ataku Goa’uld’ów na Ziemie. Gdy Kinsey dowiaduje się o tym że informacje zostały zaczerpnięte z alternatywnej rzeczywistości wychodzi śmiejąc się z teorii Daniela. Jackson prosi przynajmniej o jednokrotne sprawdzenie adresu którego wszedł w posiadanie. W wymianie zdań Kinsey uważa że Daniel opowiada „bzdury”. Kinsey jest pewny że gdy Goa’uld’owie przybędą to wojsko sobie poradzi i odeprze atak. Kinsey uważa że nikt nie ogłosi się nowym bogiem na Ziemi bo Bóg nie pozwoli na takie wydarzenia. Kinsey ostatecznie wychodzi i Hammond na koniec przepędza Samuelsa z pomieszczenia. Okazuje się że generał nie może pozwolić nawet na odejście Teal’ca przez ziemskie wrota. Wrota zostają natychmiastowo zamknięte. Hammond informuje że nie mają wyboru i muszą wykonać rozkaz.


Recenzja
(powrót)
Najbardziej denerwuje w odcinku, że po wielkiej dawce akcji i nastawieniu nas na więcej nagle okazuje się że czas na zwolnienie tempa i przypomnienie sobie tego co już się stało.

Senator (+)
Senator Kinsey, ten skurczybyk który chce mi zamknąć program, punkt to punkcie wypowiada bzdury, jest zadufany w sobie, nie zważa na argumenty, w swoich wypowiedziach sam się gubi i jest pełen arogancji i pogardy wobec innych. Firmuje się troską o swoich rodaków i religijnością tymczasem są to tylko pozory które co najwyżej jego rodaków zaprowadzą na pewną śmierć. Jakim cudem plus dla tej postaci stawiam. Osobiście pewnie ostatecznie to jeden z powodów dla których uważam ten odcinek za tak słaby, jednak trzeba oddać rację temu że tacy ludzie oderwani od rzeczywistości – jednym słowem – polityk z najgorszym tego słowa znaczenia, tym bardziej w administracji rządowej istnieją. Dobre wcielenie się w rolę aktora.

Zwolnienie tempa (-)
Pomimo dosyć zaskakujących wieści o zamknięciu programu i konsekwencjach na przyszłość w wątku Kinsey’a odcinek zwalnia tempo. Owszem, ustala warunki początkowe na finał sezonu, jednak wałkowanie tematu misji z senatorem nie jest tak interesująco. Zero dynamicznej akcji, dużo powtórek.

Podsumowanie
Może dłuższa chwila zwolnionej akcji sprawia że odcinki przed i odcinki po sa tak rewelacyjne. Niestety w ich świetle ten odcinek wypada mizernie. Co więcej, jak dla mnie wypada on mizernie na tle całego serialu. Zaliczamy go, bez większych emocji. 5/10.
 

Login:
Hasło: