Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 1 » 1x16 Enigma
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer: 17
Ocena: 7/10
Ocena fanów Oriona: 8,3/10
Ocena fanów Gateworld: 7,8/10
Ocena Gateworld: 3,5/4
Scenariusz: Katheryn Powers
Reżyseria: William Gereghty
Występują: Richard Dean Anderson (Pułkownik Jack O'Neill), Michael Shanks (Doktor Daniel Jackson), Amanda Tapping (Kapitan Samantha Carter), Christopher Judge (Teal'c), Don S. Davis (Generał George Hammond), Tobin Bell (Omac), Garwin Sanford (Narim), Tom McBeath (Pułkownik Maybourne), Gerard Plunkett (Tuplo), Gary Jones (Walter Harriman), Frida Betrani (Lya), Tracy Westerholm (Szeregowy), Woody Jeffreys (Strażnik)

Opis (powrót)
SG-1 ratuje grupę ludzi należących do zaawansowanej rasy z ich rodzimej planety która została opanowana przez erupcję wulkanów. Muszą też znaleźć im nowy dom zanim Pentagon weźmie ich w swoje ręce.
Streszczenie
(powrót)
Uratowanie przedstawicieli zaawansowanej cywilizacji przed śmiercią
SG-1 przybywa na planetę na której okolice wrót spowite są opadami popiołu i erupcją pobliskich wulkanów z których wydostaje się lawa. Gdy drużyna szykuje się do powrotu, Daniel zauważa w okolicy wrót nieprzytomnych ludzi. Sprawdzają że niektórzy z nich już nie żyją. Inni jednak ledwie przytomni zauważają przybycie SG-1 i ku ich zaskoczeniu zalecają by im nie pomagali. Mimo tego ostrzeżenia SG-1 przeprowadza ewakuację ocalałych sprowadzając ich do SGC. Po drugiej stronie gdy medycy odebrali wszystkich ewakuowanych ludzi generał Hammond prosi o raport pułkownika O’Neill’a, a następnie odsyła ich na badania do doktor Fraiser. Podczas odprawy okazuje się że SG-1 uratowało 10 członków obcej cywilizacji. Drużyna melduje że w okolicy wrót nie natknęli się na żadne budynki. Daniel na podstawie urządzeń które te osoby miały na sobie podejrzewa że cywilizacja z której uratowali przedstawicieli jest bardziej zaawansowana niż nasza. Wtedy dyżurna jednostki informuje generała o przebudzeniu dowódcy ocalałych ludzi i jego pragnieniu o rozmowie z nimi. Przywódca ocalałych zaczyna od pytań od tego kim jesteśmy i co to za miejsce. Okazuje się że przywódca nie postrzega Ziemian jako wybawców. Uważa ich za prymitywnych i dziwi się jak udało się nam uruchomić wrota. Wyraźnie wie kim są Jaffa zauważając Teal’ca, na którą to reakcje Hammond sugeruje sprzymierzenie się przeciwko Goa’uld’om. Przywódca przedstawia się jako Omac z świata o nazwie Tollan. Nie uważa jednak Goa’uld’ów za wrogów. Domaga się natomiast zwrócenia wszystkich rzeczy i puszczenia ich wolno. Gdy Daniel informuje że jak na razie z powodu erupcji wulkanicznej na ich planecie nie ma takiej możliwości to w międzyczasie chciałby się dowiedzieć coś więcej o historii Tollany. Omac odmawia udzielania jakichkolwiek informacji. SG-1 z generałem wychodzą na zewnątrz. Hammond rozkazuje kapitan Carter monitorowanie sytuacji na ich planecie i z momentem gdy będzie tam bezpiecznie mają zostać puszczeni wolno.

Sam nawiązuje kontakt z Narim’em
W pomieszczeniu wrót Daniel spotyka Carter pracującą nad latającą sondą która poleci na Tolane. Informuje Sam, że nie zdołał uzyskać żadnych odpowiedzi od ocalałych mieszkańców planety, jeden z nich zadawał natomiast wiele pytań na temat niej. Generał Hammond uważa że Carter będzie w stanie wyciągnąć więcej informacji od tej zaciekawionej osoby niż Daniel. Okazuje się że tą osobą jest Narim którego spotykają przy wejściu do izby chorych. Hammond zgadza się na oprowadzenie przez Carter Narima po powierzchni planety. Sam z Narimem wyruszają na powierzchnię w eskorcie dwóch strażników. Tam na osobności dziękuje on za ocalenie życia. Dzieli się tym że gdy leżał ledwo przytomny na planecie i zauważył Carter myślał że widzi anioła, którą to wiarę jego lud uznaje za prymitywną. Bardzo też jest zdziwiony gdy zauważa latające zwierzę. Na ich planecie wyginęły już jakiś czas temu. Narim z chęcią przyjmuje propozycję obejrzenia zdjęć innych zwierząt, chciałby jednak by pozostało to w tajemnicy przed Omoc’iem. Tłumaczy swojego dowódcę tym że w ten sposób chce chronić zarówno swoją jak i Ziemską cywilizację. Po tej rozmowie wracają do bazy. Tam latająca sonda (UAV) zostaje wysłana przez wrota. Okazuje się że na Tolanie w stronę wrót zbliża się strumień lawy z pobliskiego wulkanu, który pogrzebie wrota za kilka dni. Gdy sytuację przedstawiają Omac’owi okazuje się że i tak planowali zapieczętowanie wrót. By dostać się na swoją planetę na którą przeprowadzono ewakuację ich cywilizacji potrzebny jest im statek, gdyż planeta ta leży poza systemem gwiezdnych wrót. Jack z Teal’ciem wyruszają w poszukiwaniu planety która przyjęła by uchodźców, reszta SG-1 zaopiekuje się ich pobytem w SGC. Umieścili ich w jednym wspólnym pomieszczeniu z całkowitym wyżywieniem i zwrócili im ich urządzenia. Aczkolwiek zastrzegli że nie mogą opuszczać pomieszczenia z powodów bezpieczeństwa. Carter tymczasem wraz ze zdjęciami dla Narima przynosi mu prawdziwego kota o imieniu Schroedinger. Imię stało się podstawą dyskusji na temat tego że teoria kwantowa według Narima jest jedną z błędnych koncepcji podstaw nauki. Rozmowę tę usłyszał Omac i Carter natychmiastowo opuściła pomieszczenie. Narim od razu zaczął się tłumaczyć że nic jej nie powiedział.

NID chce wykorzystać obcych
Gdy O’Neill z Teal’ciem wrócili z sukcesem z poszukiwań planety dla Tollan, Hammond informuje SG-1 o ucieczce ocalałych. Natychmiastowo rozpoczęte zostają poszukiwania. Odnajdują ich w środku lasu podczas obserwacji gwiazd. Aczkolwiek zagadką jak na razie pozostaje to jak ominęli strażników. Po powrocie SG-1, Omac i Hammond uczestniczą w spotkaniu z Tuplo który pragnie przyjąć ocalałych do Krainy Światła. Omac tymczasem odrzuca propozycję ponieważ są jeszcze bardziej prymitywni niż Ziemianie. Carter w odpowiedzi na pytanie dotyczące bezpośredniości Omaca dowiaduje się od Narima o ostatnich wydarzeniach z historii Tollan. Sąsiadowali z planetą Sarita, która okazała się w pewnym momencie zamieszkana przez ludzi. Nawiązali kontakt i byli na poziomie rozwoju podobnym do Ziemi. Tolanie dali im niewyczerpalne źródło energii z którego w ciągu jednego dnia zrobili broń, która zniszczyła ich własną planetę do tego stopnia że orbita Tolany została zmieniona powodując jej erupcję wulkaniczną. Carter dowiedziała się też że wczoraj na podstawie gwiazd dowiedzieli się że ich dom znajduje się daleko stąd. Oferuje Narimowi możliwość zostania na Ziemi. Narim dziękuje ciesząc się że będzie mógł więcej czasu spędzić z mieszkańcem tej planety… potem dodaje że chodzi o kota. Omac podczas rozmowy z SG-1 mówi że się spodziewał takiej zbrojnej reakcji po ich wyprawie na powierzchnie. Pomimo pozycji Omoc’a przekonują że Narim może sam zdecydować czy chce zostać czy nie. Omoc obawia się że ziemianom chodzi tylko o zdobycie ich technologii. Wtedy SG-1 dowiaduje się że generał Hammond ich wezwał do pomieszczenia kontrolnego. Udało się odzyskać nagranie wideo z kamer w pomieszczeniu ocalałych które zostało uszkodzone podczas ich ucieczki na powierzchnie. Uruchamiając urządzenie na ręce byli w stanie przechodzić przez ściany co wyjaśniło zagadkę ich niezauważalnego wyjścia. Wtedy do pomieszczenia wkracza pułkownik Maybourne z NID. Okazuje się że przybył z rozkazem przejęcia Tollańczyków i umieszczenia ich w specjalnym ośrodku w którym mieliby z nimi współpracować by posiąść technologię która pewnego dnia będzie mogła zniszczyć Goa’uld’ów. Gdy SG-1 próbuje poważyć tę decyzję prawami człowieka, Hammond znajduje powód techniczny którym jest jeszcze nie odbyta kwarantanna. Gdy Maybourne się upiera ten dostaje rozkaz skierowania się do kwatery na odczekanie czasu. Po jego wyjściu okazuje się w rozmowie z SG-1 że doktor Fraiser już stwierdziła że Tolańczycy są w pełni zdrowi, ale w ten sposób Hammond dał SG-1 przynajmniej dzień czasu na znalezienie innych dróg rozwiązania sytuacji ocalałych z Tolany.

SG-1 pomaga uciec Tolaną kontaktujący ich z Nox’ami.
Carter informuje o nowych okolicznościach Narima. Ten zauważa że jednak Omac miał rację co do Ziemian, jednak Sam broni że chodzi tu tylko o jedną z frakcji w naszym społeczeństwie. Carter namawia więc do natychmiastowego przeniesienia na inną planetę, ale Narim uważa że tak będzie na każdej planecie na którą się dostaną. Że każda z nich może ostatecznie skończyć jak Sarita, która przekuła technologię Tolan w technologię zbrojeniową. Gdy Hammond rozmawia przez telefon Daniel dowiaduje się od Maybourne’a że zależy mu na informacjach dotyczących powstania dobrej broni . Hammond wyszedł z biura i okazało się że NID ma pozwolenie prezydenta na natychmiastowe przetransportowanie do specjalnego ośrodka Tolańczyków. Będą mieli wygodne życie, powyżej poziomu przeciętnego Amerykanina, aczkolwiek bez wolności. Transport ma się rozpocząć następnego dnia. Tymczasem SG-1 organizuje spotkanie z Hammond’em na powierzchni. Chcą zorganizować ucieczkę Tollan, generał zauważa że może im grozić za to sąd wojskowy. O’Neill jednak podkreśla że nie tyczy się to Daniela i Teal’ca. Daniel rozmawia o sytuacji z Omociem przyznając że nie udaje im się obronić Tollan przed wpływami środowiska które Maybourne reprezentuje. Okazuje się że Daniel znalazł miejsce odpowiednie dla Tollan jednak ma nadzieję że to im uda się skontaktować z tą planetą, ponieważ SGC nie ma takich możliwości. Okazuje się że Danielowi chodzi o Nox’ów. Omac zna sposób ale musi się wydostać ponownie na powierzchnie. Ulega prośbą Daniela by też mógł iść z nim. Na powierzchni przykucają montując urządzenie które wysyła impuls światła w kierunku planety. Gdy Daniel próbuje poznać sposób komunikacji który Omoc zastosował dostaje tłumaczenie którego nie zrozumiał. Tymczasem przed odejściem Narim odwiedza Sam w pomieszczeniu kontrolnym przenikając przez ścianę. Chce się pożegnać na osobistości dzieląc się z nią przed odejściem swoimi odczuciami. Nagrał swoje emocje podczas rozmów z nią tak jakby to był dźwięk czy obraz. Następnie Narim całuje Sam i wtedy przerywa im Daniel, który prosi Carter o pomoc w przygotowaniach. Generał Hammond przysłuchuje się przygotowaniom pułkownika Maybourne’a do transportu gdy dyżurny informuje generała o ponownym zniknięciu gości. Wtedy dochodzi do aktywacji wrót z zewnątrz. Maybourne schodzi do pomieszczenia kontrolnego by odkryć że w pomieszczeniu wrót znajdują się Toalńczycy wraz z Danielem. Grozi mu sądem wojskowym i gdy zdaje sobie sprawę że przed nim nie może go postawić, obiecuje mu że znajdzie sposób na jego usunięcie z tego programu. Wtedy przez wrota przychodzi przedstawicielka Nox’ów – Lya. Maybourne wydaje rozkaz strażnikom użycia siły do sprowadzenia obcych do swoich pomieszczeń. Idąc w kierunku wrót Omac przyznał że Narim miał rację w swoim poglądzie na temat Ziemian. Gdy Maybourne zagroził użyciem broni Lya otwiera wrota tylko ruchem dłoni. Gdy wszyscy znikają oprócz Lya pułkownik wydaje rozkaz użycia ognia i wtedy także cała broń znika strażnikom z dłoni. Lya odchodzi i wrota za nią się zamykają. Reszta SG-1 dołącza do Daniela w pomieszczeniu wrót wspominając słowa Nox’ów że „młodzi nie zawsze robią to co im się każe”.


Recenzja
(powrót)
Przypadkowo na jednej z planet poznajemy kolejną zaawansowaną rasę. Okazuje się że nie są skłonni do dzielenia się swoja technologią i SG-1 nawet to rozumie.

Jak prymityw z Tolananami (+)
Odcinek porusza problem który nie raz jeszcze wystąpi w przyszłości. Natomiast obawy starszych o przekazywaniu wszystkich informacji młodym. Takie informacje mogą spowodować że młodzi nie tylko siebie zniszczą, ale i starszych. To tyle byłoby na temat uogólnienia problematyki. Teraz wniknijmy bardziej i pochwalmy fakt przedstawienia nowej zaawansowanej cywilizacji, której problem okazali się nie Goa’uld’owie, ani żaden inny wróg zewnętrzny, a ich prosta chęć pomocy innym która doprowadziła niemal do ich zniszczenia. Wspaniały dowódca, który jest bezpośredni i nie owija w bawełnę, a jednocześnie potrafi się przyznać do błędu gdy zauważy że jednak źle danych ludzi ocenił. Pochwały też za powrót Nox’ów i pokaz ich siły.

Wątek NID zaczyna się na dobre (+)
W odcinku pojawia się po raz pierwszy Harry Maybourne i już ma okazję do pierwszych potyczek słownych i ostrej wymiany poglądów z generałem Hammond’em i pułkownikiem O’Neill’em. Co więcej reprezentuje on najwyraźniej zorganizowaną organizację o nazwie NID która nadzoruje w pewnym sensie program Stargate i próbuje się wtrącać w przebieg tego programu w nie do końca moralny dla obcych sposób.

Narim (-)
To jest to co zepsuło mi w znacznej mierze odcinek. Carter wyciągając informacje z Narima nawiązuje z nim więź wywołując w nim emocje którymi się dzieli potem z Sam. Interakcja z Narimem jest beznadziejna.

Podsumowanie
Kolejne nowe wątki i ciekawe wydarzenia. Mógłby to być poważny przełom w „tylko” dobrych i dostatecznych odcinkach, gdyby nie melancholijność Narim’a. 7/10

Login:
Hasło: