Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 1 » 1x13 Hathor
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer: 14
Ocena: 7/10
Ocena fanów Oriona: 7,5/10
Ocena fanów Gateworld: 8,5/10
Ocena Gateworld: 3/4
Scenariusz: David Bennett Carren, J. Larry Carroll
Reżyseria: Brad Turner
Występują: Richard Dean Anderson (Pułkownik Jack O'Neill), Michael Shanks (Doktor Daniel Jackson), Amanda Tapping (Kapitan Samantha Carter), Christopher Judge (Teal'c), Don S. Davis (Generał George Hammond), Suanne Braun (Hathor), Dave Hurtubise (Dr. Kleinhouse), Amanda O'Leary (Dr. Cole), Bob Frazer (Szeregowy), Ikkee Battle (Strażnik), Tracy Westerholm (Żołnierz kobieta)

Opis (powrót)
W starożytny sarkofagu na Ziemi zostaje odkryta Hathor, która błyskawicznie lokalizuje bazę wrót z nadzieją stworzenia tam nowej armii przeciwko Władcą Systemu.
Streszczenie
(powrót)
Przybycie Hathor do SGC
Gdzieś w Ameryce Środkowej grupa badaczy odkrywa komorę z sarkofagiem pokrytym egipskimi hieroglifami mówiącymi że pochowane jest w nim egipska bogini Hathor. Widząc powiązania z Egiptem przypominają sobie teorie Jacksona na temat połączeń pomiędzy różnymi kuluarami. Po otwarciu hieroglifu okazu okazuje się że w jego wnętrzu znajduje się żywa bogini która natychmiastowo wypytuje o boga Ra. Nie uzyskując odpowiedzi zostają zabici. Po odkryciu zwłok badaczy odkryty sarkofag trafia do SGC gdzie O’Neill z Jacksonem natychmiastowo rozpoznają to urządzenie gdyż widzieli je na statku Ra podczas pierwszej misji na Abydos. Wtedy dyżurny jednostki informuje generała o przybyszu który dotarł do bram bazy, który twierdzi że wie że tu znajdują się wrota. Generał z Jacksonem i O’Neill’em udają się do pomieszczenia gdzie umieszczono przybyłą do bazy kobietę. Okazuje się że to Hathor i bez oporów w ludzkim głosie podaje się za boginię. Za propozycją Daniela zostają zdjęte więzy którymi związano jej ręce. Bogini dziękuje zbliżając dłoń Daniela do swoich ust i infekując go substancją. Gdy podaje że to wrota ją wezwały i uważa się za matkę wszystkich bogów O’Neill proponuje wezwanie psychiatry. Na polecenie Hammond’a Daniel ma sam dokończyć rozmowę z Hathor. Hammond za namową Hathor jak i Daniela pozwala także na zbliżenie swojej dłoni do ust Hathor. Gdy Daniel zostaje sam Hathor ujawnia się jako Goa’uld i mimo to Jackson bez oporów wyjawia jej wszystkie informacje. Na wieść o śmierci Ra z ich rąk Hathor zareagowała z radością. Postanowili to „uczcić”. ;) O’Neill podczas narady uważa że wypuszczenie wariatki opowiadającej o wrotach w które to powieści nikt by nie uwierzył nie zaszkodziłoby im. Wtedy pojawia się Daniel twierdząc że gość jest Goa’uld’em i jest to prawdziwa Hathor, która przeżyła ostatnie 2000 lat w uśpieniu. Jackson twierdzi że zawsze chciała powstrzymać Ra i była przyjacielem ludzkości, a teraz chce pomóc im w pokonaniu Apofisa. Propozycje Daniela przyprowadzenia do nich Hathor większość uznała za niedorzeczną. Jednak Hammond sie godzi na to wbrew oporom reszty SG-1.

Hathor podporządkowuje sobie wszystkich mężczyzn z bazy
Hathor wchodząc dziękuje za zaproszenie i prosi o wodę. Hammond rozkazuje O’Neill’owi nalać wody i podać Hathor. Moment ten był szansą na zainfekowanie O’Neill tą samą substancją wydobywająca się z jej ust. Wtedy do niej podchodzi też Teal’c i Hathor także bierze jego dłoń i infekuje go substancją. Następnie Daniel przedstawia Carter. Jako jedyna z całej grupy zachowuje ostrożność proponując trzymanie w izolacji przybyłego do bazy Goa’uld’a. Gdy Carter obstawała przy swoim posądzając resztę o bycie pod wpływem uroku Hathor została upomniana przez Hammond’a. Wtedy Hammond proponuje oprowadzenie gościa po bazie i eskortuje ją do jej kwatery gościnnej. Gdy generał wspomniał o możliwości postawienia strażników przed drzwiami Hathor ponownie użyła swojego wpływu by zmienić decyzję Hammond’a. Gdy O’Neill zaczyna podważać tą decyzję także i jego Hathor przekonuje by nie stawiać strażników przed drzwiami. Gdy wszyscy opuszczali pomieszczenie Daniel zostaje proszony o pozostanie na miejscu. Okazuje się że został on wybranym przez Hathor, na co ten przyrzeka że gotów jest nawet umrzeć za swoją boginię. W międzyczasie na poziomie 25 Carter wpada na O’Neill’a dopytując o sprawę Hathor i podkreślając że najwyraźniej wszyscy mężczyźni są tak nią zauroczeni że wierzą w jej słowa w stu procentach. O’Neill zapewnia że Daniel ją cały czas pilnuje. Tymczasem oprowadza ją po całej bazie pokazując jej wrota i zdobyty sarkofag . Hathor informuje że jest matką wszystkich bogów. Ona spłodziła symbionty – jest królową Goa’uld’ów. Carter w międzyczasie prowadzi badania w Internecie na temat Hathor. Zauważa to doktor Fraiser, która także spostrzegła dziwne zachowanie mężczyzn w całej bazie. Carter odkrywa że Hathor przewijała się we wszystkich mitologiach w większości w pozytywnym kontekście. Poza samą egipską, gdzie według powieści została wysłana przez Ra by zniszczyć ludzkość. Gdy ten zmienił zdanie stali sie wrogami. Powieść także informuje o upajającym wpływie bogini na mężczyzn. Fraiser podejrzewa pewnego rodzaju superfermon przenoszony w powietrzu. Carter sugeruje zneutralizowanie jej siłą.

Akcja zbrojna kobiet SGC
Daniel odkrywa że by stworzyć symbionty Hathor potrzebuje ludzkiego DNA. Hathor wybiera Daniela by w bardzo przyjemny sposób pobrać próbki i z nim jako pierwszym przyszłym faraonem przejąć panowanie nad Ziemią. Carter zebrała wszystkie kobiety i rozdała wszystkim broń. Ich celem jest Hathor. Wtedy w pomieszczeniu zjawia się Teal’c. Okazuje się że z powodu tego że jest Jaffa i posiada symbionta jest odporny na wpływ Hathor. Teal’c podejrzewa że Hathor ma zamiar w tej bazie urządzić swoje gniazdo i zrodzić nowych Goa’uld’ów. Chce się przyłączyć do walki przeciwko niej. Carter z Frasier i Teal’ciem dotarli do pomieszczenia Hathor odnajdując tam tylko oszołomionego Daniela. Samą boginię przyuważono idącą w kierunku łazienek. Bo dotarciu na miejsce Carter przygotowała swój oddział do akcji. Po wkroczeniu do środka zauważyli Hathor siedzącą w wannie podczas płodzenia symbiontów. Wyczuwając zagrożenie od razu otoczyła sie grupą mężczyzn w tym Hammond’em i O’Neill’em którzy kazał jej odłożyć broń. W ten sposób dziewczyny trafiły do aresztu. Podczas pogawędki na temat kobiet w armii Janet wpadła na pomysł jak wydostać się z aresztu. Narkotyk Hathor sprawił że mężczyźni stali się napaleni. Wydostaną się uwodząc strażników. Strażnicy z chęcią wpadają w objęcia pań dostając natychmiastowo po twarzy. W międzyczasie do Hathor przyszedł O’Neill z pytaniami. Z tych jednak rezygnuje po kolejnej dawce substancji. Następnie przytulając do siebie O’Neill’a przerabia go w pierwszego Jaffa. Panią udaje się pokonać kolejne korytarze w bazie obezwładniając kolejnych mężczyzn, w tym kapitan Carter ogłuszająca generała Hammond’a. Uwalniają Teal’ca i ponownie wyruszają w kierunku łazienek. Odnajdują tam tylko nieprzytomnego O’Neill’a ułożonego tuż przy wannie z symbiontami. Gdy Hathor wynurza się ze zbiornika chowają się za rogiem i obserwują jak umieszcza Jack’a w wannie by symbiont znalazł tam drogę do kieszeni w brzuchu jej nowego Jaffa. Gdy Hathor opuszcza pomieszczenie Teal’c natychmiast wyciąga pułkownika z wanny. Sprawdzają czy symbiont dostał się do kieszeni i z ulgą uzyskaj odpowiedź negatywną.

Odzyskanie kontroli nad jednostką
Próbują Jack’a przywrócić do normalności przez umieszczenie go w sarkofagu. Po jego zamknięciu do pomieszczenia wkraczają żołnierze rozpoczynając ostrzał. Tuż za nimi pojawia się Hathor która jest świadkiem jak Jack wychodzi z sarkofagu pozbawiony już uroku którym go odurzyła. W wściekłości rzuca w niego wiązką energetyczną która trafia w sarkofag w wyniku czego wybucha. W czas udaje im się uciec z pomieszczenia. Wracając do środka okazuje się że z urządzenia nim nie zostało. Carter sprawdzając brzuch O’Neill’a odkrywa że Jack przestał być Jaffa. Gdy Teal’c z Janet ranni podczas strzelaniny idą do izby chorych Jack z Sam wyruszają na przejęcie Hathor. Bogini w łaźni domaga się od Danela przyprowadzenie przed jej oblicze kapitan Carter by mogła ją ukarać. Jack po zaopatrzeniu się w broń ze środkami usypiającymi razem z Sam obezwładniają straż stojącą w łazience przy Hathor. Pomimo tego że to Sam została w pierwszym momencie odrzucona impulsem energetycznym przez Hathor, Jack otumaniony nie oddaje strzału do niej tylko Carter zaraz po podniesieniu się z ziemi. Wanna wraz z symbiontami pali się w płomieniach. Hathor udaje się jednak wyjść z nich udając się do wrót. Pułkownik O’Neill z kapitan Carter docierają do pomieszczenia tuż przed odejściem Hathor przez wrota pod nieznany adres. Po jej odejściu Daniel dochodzi do zmysłów i urok rzucony przez Hathor mija. Sam z Janet pracują nad analizą szczątków symbiontów w wannie Hathor. W pomieszczeniu pojawia się generał Hammond informując o wyróżnieniu dla Carter i Fraiser . Gratulacje dobrej roboty otrzymują od wszystkich od generała przez O’Neill’a po Daniela.


Recenzja
(powrót)
Mmmm Afrodyta przybyła do SGC. To musiało wywołać poruszenia wśród męskiej części SGC jak i męskiej części widowni. Ci z SGC dostali po twarzy od płci przeciwnej, część przed ekranem najwyraźniej nie widzi zbytniej konkurencji w Hathor.

Wgląd w Goa’uld’ów (+)
Tym razem udaje się scenarzystą nie koncentrować uwagi na żadnym szczególnym osobą z obsady. Chociaż zbiorowym bohaterem zostają kobitki którymi reprezentantkami o wiele bardziej powalającymi od Hathor są Carter i Fraiser. Ale nie o tym.... Odcinek rozbiera Goa’uld’ów na łopatki i poznajemy ich biologiczne tło. Okazuje się że mają oni system podobny do tego z ula.

Brak zabezpieczeń (-)
Czepię się trochę, że Hathor udało się tak łatwo przejąć całe otoczenie. Momentem kluczowym było zezwolenie Hammond’a na pocałunek w dłoń. Słysząc komentarz Hathor o jego łysej głowie, jak i potem sarkastyczny komentarz chociażby O’Neill’a nie daje się ręki do pocałunku. Tłumaczyć to można że feromony działają tez na dużą odległość, a bez włosów przedostają się one szybciej do głowy.

Podsumowanie
Odcineczek dalej tylko dobry. Lepszy od poprzedniego, bo i główne wątki porusza, i jest trochę humoru i nowych informacji. Aczkolwiek ciągle to nie to co w tym wszystkim jest najlepsze. 7/10
 

Login:
Hasło: