Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 9 » 9x19 Crusade
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer:
193
Scenariusz
: Robert C. Cooper
Reżyseria: Robert C. Cooper
Występują: Claudia Black (Vala Mal Doran), Tim Guinee (Tomin), Daniella Evangelista (Denya), Garry Chalk (Chekov), Tamlyn Tomita (Shen Xiaoyi), Michael Ironside (Seevis), Alex Dafoe (Halstrom)
Oglądalność na SciFi: 1,8
Opis (powrót)
Vala nawiązuje kontakt z SGC będąc w galaktyce Ori opowiadają historię jej życia w ukryciu w jednej z wiosek, która buduje flotę.
Streszczenie (powrót)
   
Recenzja SGTokar'a
(powrót)
Po co jest ten odcinek? Po to by potem jak wróci Vala na przełomie sezonu nic nas za bardzo nie zaskoczyło. Byśmy teraz wysłuchali monotonnego wykładu na temat przygód Vali w jednej w wiosek Ori jakim to ona cudem zaszła w ciąże.

Historyjka
Sposób wyreżyserowania odcinka w którym nieustannie słyszymy głos Vali w roli narratora i okolicznościowo przenosimy się do SGC gdzie Vala zeznaje przed komisją jest nudnawy jak obrady komisji śledczych. Można byłoby jeszcze wytłumić to uczucie znużenia, ale generał co chwile przypomina o tym w jaki sposób przedstawiane są wydarzenia i śpiesząc się na spotkanie pogania Vale by przedstawiała fakty, a nie całą otoczkę. Zdaje się że równocześnie każda strona w rozmowie zwraca uwagę na nieistotne szczegóły. Vala sobie na starcie spaceruje powolutku po SGC jakby w ogóle jej na czasie nie zależało. Potem Carter z Mitchellem zachwycają się że ta pierwsza powiedziała „kawosh”. Następnie ponownie Vala wymienia nazwę wioski, imiona wszystkich osób w wiosce, jej wiek, historie z dzieciństwa ludzi, zostawiając informację o fakcie że statki właśnie wystartowały do naszej galaktyki na godzinę później (co w samo w sobie też nie jest wielką nowiną). I ponownie Vala jakoś tak nawet nie zaskoczona wydała się na informacje które SG1 uzyskała od Orlina i uznała to za nieistotne dla wyznawców Ori – to teraz niech pogada z Teal’ciem na temat historii rebelii Jaffa i jakie miały znaczenie głoszenie słowa o boskości Goa’uld’ów przez dowódców rebelii. Na dodatek pamiętam jak w pierwszym odcinku broniłem Mitchella że raz powołał się na swoją babkę i robi się wielkie halo, ale…! Ale teraz to okazało się jego stałym tekstem, przy którym można się popłakać, tylko że z żalu.

O tym co się zdarzyło w galaktyce Ori
Wydarzenia w wiosce Ori nie były tak interesujące głównie przez sposób ich przedstawienia. Fakt, faktem są dwa ciekawe aspekty wydarzeń. To tajemnicze dziecko które w tajemniczy sposób zostało poczęte. Oraz postać Seevis’a który oficjalnie kreuje się na głównego bosa wioski pilnującego mieszkańców by wierzyli w Ori, a tak naprawdę jest osobą należącą do ruchu skierowanego przeciwko Ori. Ogólnie jednak akcja wydaje się bardzo spokojna i gdy Vala trafia na stos chce się krzyknąć: „znowu!”.

Filozofowanie na upartego
Jaki mamy w odcinku materiał na rozmyślania? Ano jest. Problem bezwzględnego oddania się sprawie wojny po stronie złej której członkowie są święcie przekonani że walczą o słuszną sprawę, a tak naprawdę są kierowani przez siły z innego świata. Vala próbuje przekonać Tomina, że nie jest zdolny do zabijania równocześnie nie podważając boskości Ori. Jednak wraz z filozofią brakuje mi wątku w który mógłbym się wciągnąć i oglądać odcinek z ciekawością, a nie z przymusu.

Problem Rosyjski zażegnany
Wielki oczekiwany manewr Chin zanim się zaczął to już się zakończył. Na dodatek sprawa ta została potraktowana jako wątek B, który bądź co bądź jest sam w sobie ciekawszy niż A. Sam problem Rosjan jest jednak częścią większego wątku IOA, która jest organizacją polityczną przepełnioną biurokracją i konfliktowością. Koniec końców Rosjanom udało się wywalczyć własny statek BC-304 i jest to mimo wszystko pozytywna sprawa. Najwyraźniej argument z Disclosure że niech Amerykanie wysyłają swoich żołnierzy i utrzymują statek finansowo już został porzucony.

Podsumowanie
Niepotrzebny przydługawy wstęp do finału. Tworzy się podwaliny dla nowego zwrotu w wątku Ori przez co nie jest on tak zaskakujący. Natomiast krótki skandalik w wątku IOA został rozwiązany niemal w tym samym czasie jak się rozpoczął, ale cóż – nieraz i tak może być. Ogólnie biednie, między dostatecznie, a dobrze. 6,5/10
Login:
Hasło: