Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 9 » 9x17 The Scourge
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer:
191
Scenariusz
: Joseph Mallozzi & Paul Mullie
Reżyseria: Ken Girotti
Występują: Robert Picardo (Richard Woolsey), Tamlyn Tomita (Shen Xiaoyi), Mark Oliver (Lapierre), Andy Maton (Chapman), Tony Alcantar (Dr. Myers)
Oglądalność na SciFi: 1,6
Opis (powrót)
Wycieczka międzynarodowej delegacji na inną planetę jest w niebezpieczeństwie po tym jak z pod kontroli wymykają się groźne insekty.
Streszczenie (powrót)
   
Recenzja SGTokar'a
(powrót)
Niańczenie komisji międzynarodowej przez SG-1 na jednej z planet na której powstała ziemska baza staje się z nudnej wycieczki emocjonującą ucieczką przed nową bronią Ori. Nie zmienia to jednak faktu że w moim odczuciu cały odcinek jest po prostu nudnawy!

Po prostu zawiało nudą
Odcinek ten solidnie zrobiony, o czym powiem później, jednak ogólnie odczułem rozczarowanie i z irytowanie tym że SG-1 musieli niańczyć komisję, co jak sami zauważali nie jest tak ważne. Na dodatek jest także nudne i szablonowe jak to na wizytacjach jest. Nowa broń Ori też nie jest tak bardzo efektywna. Owszem polega mniej więcej na tej samej zasadzie co plagi kapłanów jednak tutaj brakuje samych kapłanów, których widok zawsze dodaje smaczku poczucia zagrożenia. Odcinek po prostu nie miał w sobie polotu

Front walki z Ori
Na ironię zalet odcinka można sporo wymieniać. Poruszana on kluczowe wątki w tym przede wszystkim wątek Ori. Ze słów Mitcheal’a dowiadujemy się że Ziemia rozpowszechnia na szerszą skalę szczepionkę na plagę kapłana. Teraz jednak nasz wróg znalazł nowy sposób na sianie spustoszenia wśród ludzi za pomocą robali, które jedzą wszystko. Miło też było usłyszeć teorię że miały one zniszczyć kassę, czyli „kosmiczną kukurydze” z ostatniego odcinka. Byle więcej takich powiązań!

Wątek międzynarodowy
Drugi wątek przewijający się od wielu lat który po odkryciu bazy Atlantis tak jakby zakończył się happy end’em powraca. Chiny planują jakiś przewrót, co Chinka nieśmiało w paru momentach odcinka mówiła. Ten odcinek ponownie rozkręca sprawę uczestnictwa innych krajów w projekcie. Jednocześnie przedstawiając członków IOA pokazano że biurakraci odpowiedzialni za politykę międzynarodową nie znają nie na rzeczywistości zupełnie. Bo kogóż nie wkurzał narzekający Francuz, marudzący Amerykanin który oczywiście w trakcie odcinka przeobraził się z osoby która nachalnie nakazuje SG-1 chronić ich, a nie walczyć w osobę która zrozumiała sytuację i otworzył się jemu oczy.

SG-1 zawodowcy
W odcinku też jest pełno SG-1, co nie zawsze w historii odcinków serialu się zdarzało. Ładnie marudzą że dostali taką misję, a gdy pojawiły się problemy każdy z załogi miał swoje zadanie. Oczywiście ostatecznie wszystko sprowadza się do tego że Mitcheal z Teal’ciem zwiady, Daniel gadanie, Carter myślenie. Głęboko wymiana zdań pomiędzy Cameronem, a Teal’ciem na tematy prywatne i ładne wspólne wyjście na końcu SG-1 na film.

Podsumowanie
Muszę powiedzieć że ostatnio coraz trudniej po tym jak obejrzę odcinek, a po prostu w moim odczuciu mi się nie podobał trudniej jest znaleźć taki poza powoływaniem się na własny gust argument że coś jest biednie zrobione. Tym lepiej dla ogólnej oceny sezonu i ogólnej oceny serialu. W tym odcinku przewija się główny wątek Ori i wątek międzynarodowy rozgrzewa się na nowo, pełno jest SG-1 i jest napięcie i poczucie zagrożenia. Przedstawia problem wyprowadzenia dyplomatów w nieoczekiwaną misję, gdzie się okazuje że w ogóle się oni nie nadają do bycia w zagrożeniu, a tym bardziej o decydowaniu co robić! Ale, ogólnie sennie, nie ma wielgachnych efektów, a motyw z ratunkiem Odyseji i jej „poczuciem czasu” zbyt częsty. 6,5/10
Login:
Hasło: