Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 1 » 1x12 Fire And Water
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer: 13
Ocena: 6/10
Ocena fanów Oriona: 6,6/10
Ocena fanów Gateworld: 6/10
Ocena Gateworld: 2/4
Scenariusz: Brad Wright
Reżyseria: Martin Wood
Występują: Richard Dean Anderson (Pułkownik Jack O'Neill), Michael Shanks (Doktor Daniel Jackson), Amanda Tapping (Kapitan Samantha Carter), Christopher Judge (Teal'c), Don S. Davis (Generał George Hammond), Teryl Rothery (Dr. Fraiser), Gerard Plunkett (Nem), Eric Scheneider (Dr. MacKenzie), Gary Jones (Water Harriman)

Opis (powrót)
Podczas gdy Daniel został porwany przez obcego w tajemniczym zamiarze, SG-1 uznaje go za zmarłego.
Streszczenie
(powrót)
Pogrzeb Daniela Jacksona
SG-1 powraca zaledwie po trzech godzinach misji. Przez wrota nie przeszedł Daniel, reszta jest w szoku i twierdzi że Jackson zginął. Doktor Fraiser przeprowadza badania. Carter jest wyraźnie w szoku. Jej relacja z wydarzeń nie chaotyczna, Teal’c agresywnie reaguje, natomiast Fraiser rozpoczynając badania lekarskie od O’Neill’a stwierdza u niego nadwrażliwość. Przesuwa badania na jutro po odprawie. Każdy z osobna z SG-1 jest odpytywany przez Hammond’a, a ich odpowiedzi nagrywane. Z relacji wynika że byli na planecie z licznymi dziurami i gazami wulkanicznymi. W pewnej chwili na powierzchni przetoczył się płomień w wyniku którego Daniel zginął. Reszcie SG-1 udało się w międzyczasie schronić w pobliskim akwenie wodnym. Po wynurzeniu Daniela już nie było i O’Neill wydał rozkaz natychmiastowej ewakuacji. Po odprawie i badaniach doktor Fraiser melduje Hammond’owi swoje obawy dotyczące kondycji psychicznej SG-1. Fraiser nie zgadza się też na powrót ich do pracy jako sposób na zapomnienie o tych wydarzeniach. W pomieszczeniu wrót odbyła się ceremonia pożegnalna Daniela podczas której głos zabrał O’Neill podkreślając znaczenie Jacksona w powstawaniu tego miejsca i ogromną rolę jaką odgrywał w trakcie działalności jednostki. Ceremonia odbyła się z wszystkimi honorami wojskowymi, na koniec przez wrota O’Neill z Carter przesłali wieniec pogrzebowy.

Daniel przepytywany przez obcego, reszta SG-1 ma wątpliwości co do śmierci
Daniel tymczasem całkiem sam i cały mokry budzi się na innej planecie, podczas gdy na Ziemi O’Neill w swoim domu zorganizował stypę. Podczas niej Jack nalewając Sam piwo zamyślił się widząc płonącego w płomieniach Daniela i zaczął rozlewać po podłodze. Jackson próbuje nawiązać kontakt głosowy z obcym. Ten jednak bez słowa kieruje go w kierunku zapisków. Daniel rozpoznaje w tekście jeden z najstarszych znanych języków na Ziemi. Tekst oznacza „wyjaw los Omoroki?”. Gdy Daniel zdezorientowany nie wie o co chodzi obcemu ten odpycha go. Tymczasem Jack na powietrzu wbija piłki do bramki w ulicznym hokeju. Okrzyk by zabrać zawadzający mu samochód argumentuje rozbiciem w nim szyby. Podchodzi do niego Hammond i spokojnie prosi by O’Neill z resztą drużyny zebrali rzeczy Daniela z jego mieszkania próbując ich czymś zająć. Zapraszając Jack’a by tymczasem dołączył do grupy za domkiem informuje że to była szyba jego samochodu. Obcy Danielowi przedstawił kodeks karny, po jego przeczytaniu i paru komentarzach do tekstu po stronie Daniela obcy zaczął wymawiać pierwsze słowa w języku angielskim. Obcy nieustanie zadaje te same pytanie o los Omoroki. Nie uzyskując dalej odpowiedzi zdenerwowany odchodzi wskazując Danielowi jedzenie i miejsce do spania. Obcy twierdzi że jeżeli mu nie odpowie na to pytanie to Daniel przypłaci to życiem. Tymczasem SG-1 w domu Daniela przegląda jego rzeczy. Carter przegląda dzienniki z misji w których Daniel zapisał swoje relacje z O’Neill’em. Carter obserwując bąbelki w akwarium przypomina sobie analogiczny obraz jaki miał O’Neill podczas stypy. Jack zauważając to informuje o swoich wizjach. Okazuje się że pomimo tego że wiedzą że Daniel nie żyje spodziewają się jego powrotu w każdej chwili.

SG-1 stawia czoła fałszywym wspomnieniom
Daniel domaga się rozmowy ze swoimi przyjaciółmi. Obcy informuje że zapisał w ich pamięci fakt jego śmierci. Gdy Daniel zaczyna zadawać pytania pomocnicze okazuje się że Omoroca była towarzyszką obcego. Daniel tłumaczy że nie ma wiedzy o tym co się wydarzyło na 4000 lat przed jego narodzeniem, ani też nie służy Goa’uld’om tak jak podejrzewa obcy. Reszta SG-1 ze swoim przeczuciem że coś jest nie tak, powróciło do SGC na dodatkowe badania. Doktor Fraiser odkryła takie same anomalie w mózgu u każdego z nich. Gdy rozlega się w bazie sygnał o aktywacji wrót z zewnątrz SG-1 biegnie do pomieszczenia wrót myśląc że to Daniel powrócił. O sytuacji dowiaduje generał Hammond kierując ich na dalsze badania. Daniel zadając dokładniejsze pytania pomocnicze wpada na możliwy trop kim mogła być Omoroca. Okazuje się że bała się ona boga Belusa z Babilonu. Obcy ciągle jednak podejrzewa Daniela o służenie Goa’uld’om. Powodem była obecność Jaffa wśród nich. Daniel wyjaśnił że Teal’c się zbuntował przeciwko Goa’uld’om by wyzwolić swoich ludzi z pod ich władzy. Obcy powiedział że Omoroca próbował powstrzymać Goa’uld’ów przed zrobieniem z ludzi niewolników, jednak jej się nie udało. W SGC doktor MacKenzie próbuje wykorzystać nagranie szumu morza do wzrostu poziomu koncentracji u członków SG-1 który pozwoliłby na przypomnienie im sobie wydarzeń z ostatniej misji. Jack podszedł do tego sceptycznie gdy Teal’c w międzyczasie nasłuchując przypomina sobie ponownie sceny palącego sie Daniela.

Los Omoroci wyjawiony
Daniel kojarząc że obcy wykorzystał technologie zmiany pamięci u jego przyjaciół dedukuje że obcy mógłby przecież przeszukać jego mózg w poszukiwaniu informacji o Omoroce. Okazuje się że taki zabieg grozi śmiercią, Daniel jednak chce podjąć to ryzyko. Jack ponownie opisuje przebieg misji, gdy Hammond zadaje kluczowe pytania dotyczące długości misji okazuje się że w odczuciu SG-1 trwała najwyżej pół godziny gdy tymczasem Hammond deklaruje że trwała około czterech godzin. Gdy Jack rzuca hasło by po prostu wrócić na planetę w ramach odruchu warunkowego Sam i Teal’c się nie zgadzają. Wtedy też MacKenzie proponuje zastosować hipnozę w celu poznania co tak naprawdę stało się na planecie. Carter zgłasza się na ochotnika. W trakcie hipnozy przedstawia przebieg misji. Okazuje się że stojąc na plaży z morza zaczął się wyłaniać obcy podążający w ich kierunku. Obcy wyczuł obecność symbionta u Teal’ca a następnie na piasku narysował jakiś tekst. Gdy Daniel odpowiedział pisząc tekst na piasku obcy obezwładnił całe SG-1. Carter następnie przypomina sobie pobyt w laboratorium gdzie zostali poddani zmianie pamięci, po czym zostali wyrzuceni do wody i wynurzyli się na powierzchni. Tymczasem Daniel poddaje się procedurze której celem ma być odkrycie informacji o Omoroce pomimo ryzyka jego śmierci. W trakcie procesu okazuje się bóg Belus po przybyciu do Babilonu zabił Omoroce. SG-1 powróciło na planetę, ponownie z morza wyłonił się ten sam obcy. W chwilę za nim pojawił się Daniel który poradził wstrzymać ogień. Obcy pozwala odejść SG-1 pomimo tego że otrzymał od Daniela złe wieści o jego ukochanej. Na pożegnanie obcy powiedział że z czasem i Daniel pozna jaki będzie los Sha’re. W drodze powrotnej SG-1 zaczynają rozmawiać o tym co sie stało, między innymi o miłych słowach O’Neilla o Danielu podczas ceremonii pogrzebowej.


Recenzja
(powrót)
Co ja mogę powiedzieć o tym odcinku. Ogólnie pierwszy sezon jest słaby i ten odcinek dołącza do grona tych które zaniżają ocenę tego sezonu.

Pogrzeb (+)
Z tego wszystkiego najbardziej to mi się spodobało możliwość obserwacji ceremonii pogrzebowej wykonywanej przez oddziały Sił Powietrznych USA. Mogę się mylić, więc nie bierzcie tego za pewniaka, ale gdzieś hen temu zostało wspomniane że w tym odcinku wzięła udział prawdziwa kompania reprezentacyjna USAF. Ciekawie było zobaczyć połączenie tej ceremonii z taki miejscem jak pomieszczenie wrót. Wieniec nie został położony na grobie na zapewne na planecie na której Daniel w domyśle poległ.

Obcy prymityw! (-)
Pomysł innowacyjny chociaż dla mnie niezbyt ciekawy. Morskie zaawansowane najwyraźniej stworzenie żyjące w wodzie. Uprzedza wam wielki zawód – ta rasa się już nigdy nie pojawi (przynajmniej w najbliższych 11 latach trwania serialu). Z innej sprawy lepiej żeby i tak nie wracała bo patrząc na ich przedstawiciela w postaci tego gościa, aż płakać się chce. Nie trzeba wielkiej inteligencji by poznać los Omoroci, skoro było wiadomo że wyruszyła na potyczkę z Goa’uld’ami. Ostatnie trzy słowa z poprzedniego zdania sprawiają że jednak chciałoby się poznać tą Omorocę i co takiego zrobiła w początkowej fazie pojawienia się Goa’uld’ów na Ziemi i zniewalaniu przez nich ludzi.

Morał (-)
Możliwe że go źle interpretuję, ale jest taki ze się cieszę że Daniel tak często wszystkich nie pyta jaki jest Sha’re! Najwyraźniej akurat na tym wątku za bardzo mi nie zależy.

Podsumowanie
Odcinek z oceną dostateczny+. Po pierwsze zaliczam go za każdym razem gdy muszę i cały udaje mi się obejrzeć. To już jest zaliczenie. Ten plusik za ceremoniał. I dociągnęliśmy w ten sposób do dst+ czyli 6/10

Login:
Hasło: