Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 1 » 1x07 The Nox
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer: 8
Ocena: 7,5/10
Ocena fanów Oriona: 8,7/10
Ocena fanów Gateworld: 9,2/10
Ocena Gateworld: 3/4
Scenariusz: Hart Hanson
Reżyseria: Charles Correll
Występują
: Richard Dean Anderson (Pułkownik Jack O'Neill), Michael Shanks (Doktor Daniel Jackson), Amanda Tapping (Kapitan Samantha Carter), Christopher Judge (Teal'c), Don S. Davis (Generał George Hammond), Armin Shimerman (Antheaus), Peter Williams (Apofis), Ray Xifo (Ohper), Gary Jones (Walter Harriman), Frida Betrani (Lya), Terry David Mulligan (Sekretarz Obrony David Swift), Addison Ridge (Nafrayu), Michasa Armstrong (Shak'l), Zoran Vukelic (Jaffa)

Opis (powrót)
W wyniku nacisków ze strony rządu SG-1 wyrusza na planetę zamieszkałą przez stworzenia ze zdolnością bycia niewidzialnym. Na miejscu drużyna napotyka na Apofisa na którego zastawiona pułapka kończy się dla SG-1 tragicznie.
Streszczenie
(powrót)
Przejście na planetę w poszukiwaniu technologii niewidzialności
Do SGC na wizytację przybywa sekretarz obrony i obserwuje on wyjście SG-5 na inną planetę. Okazuje się że obecna administracja nie jest usatysfakcjonowania bilansem korzyści z działania programu. Sekretarz zauważa że najwyższy czas by podjąć kroki w celu zdobycia technologii która mogłaby obronić nas przed statkami wroga. Do rozmowy niespodziewanie włącza się Teal’c mówiąc o istotach które mają moc niewidzialności i którymi nawet Goa’uld’owie się interesują. Opowiada on o zadaniu powierzonym mu przez samego Apofisa by schwytać takie stworzenie. Misja zakończyła się nie powodzeniem i śmiercią dwóch podwładnych Teal’ca. SG-1 wyrusza na tę planetę. O’Neill po przejściu przez wrota nie spotyka reszty drużyny przy wrotach. Okazuje się że zaraz po przejściu reszta napotkała już na takie stworzenie i próbowała je schwytać. Po oddaleniu się od wrót na parę kroków okazuje się że wrota wraz ze sprzętem który drużyna SG-1 wzięła ze sobą zniknęły. Drużyna się rozdziela na dwie grupy w jego poszukiwaniu. Jack z Danielem napotykają na to stworzenie dzięki odgłosom które wydaje. Gdy O’Neill był już gotowy do oddania strzału ze środka usypiającego, nagle z drugiej strony istotę zaatakował wystrzał z broni Goa’uld’ów. Okazało się że to oddział Jaffa pod dowództwem samego Apofisa. SG-1 zastanawia się czy podjąć próbę pojmania Apofisa. Daniel przekonuje O’Neill’a że wie on gdzie jest Skara i Sha’re. Przeciwko podjęciu tej akcji jest to że nie są wystarczająco uzbrojeni. Atutem to że Teal’c ma swoją broń.

Cudowne odzyskanie życie SG-1 po nieudanej zasadzce na Apofisa
Zastawili pułapkę w wąwozie. Teal’c zaatakował pierwszy od przodu, następnie Carter z Danielem zaatakowali z boków. Gdy Jaffa byli zajęci obroną, od tyłu do Apofisa podchodzi O’Neill i oddaje natychmiastowy celny strzał w kierunku głowy Apofisa. Jednak nabój zostaje zatrzymany przez pole siłowe wokół jego osoby. Apofis od swojego podwładnego otrzymuje broń. Jack po próbie zastrzelenia Apofisa pistoletem szykował się do uniku przed bronią Apofisa. Ten jest trafia go, śmiertelnie. Spostrzega to reszta drużyny przez co niemal natychmiastowo Daniel i Sam giną. Przy życiu pozostaje tylko Teal’c i stawia czoła Apofisowi. Gdy Teal’c juz mówi że umrze wolny i Apofis szykuje się do strzału, zarówno Teal’c jak i wszystkie ciała poległego SG-1 znikają. W leśnej chatce Daniel budzi się jako pierwszy obserwując swoją zagojoną ranę. Taką samą widzi u Carter którą budzi i dzieli się swoim zaskoczeniem że żyją. Budzą następnie O’Neill’a który jest równie zdziwiony sytuacją. Wtedy do namiotu wchodzi człowiek o bujnej „roślinnej” fryzurze. Zaraz za nim wchodzi młoda dziewczyna o podobnej charakterystyce. SG-1 po próbie przywitania się próbuje się dowiedzieć od nich gdzie jest Teal’c? Bez słowa i z użyciem tylko gestów zabierają ich na zewnątrz chatki, która znajduje się w lesie. Wszyscy zasiadają do stołu wyłożonego owocami, którymi najstarszy członek czteroosobowej grupki leśnych ludzi ich częstuje. Jack’a interesuje fakt że została odebrana im broń i próbuje się o nią wypytać. W trakcie zadawania tego pytania pojawia się Teal’c, który jak się okazuje równie mało wie co reszta drużyny. Carter udaje się zaprzyjaźnić z małym chłopcem i poznać jego imię – Nafrayu. Okazuje się że wymagało czasu by grupka nauczyła się mowy którą SG-1 się posługiwało. Obiecali ich wziąć do wrót, ale nie zwrócą im broni bo widzieli jak zaatakowali Apofisa. Daniel z Jackiem zaczęli tłumaczyć że nie mają złych zamiarów i zaatakowali go bo Apofis jest zły. Leśni ludzie nalegają by odeszli, gdy tymczasem SG-1 zaczyna się obawiać o nich. Uważają że Apofis się teraz nimi zainteresuje. To jednak ich nie przekonuje. Co więcej informują że jeszcze jeden z przybyszy się nie obudził. Okazuje się że to jeden z rannych żołnierzy Apofisa – jego obecny pierwszy przyboczny.

SG-1 ostrzega Nox’ów przed Apofisem
SG-1 informuje leśnych ludzi o Goa’uld’ach i ich zamiarach. Że ich metody są diametralnie różne od metod które funkcjonują wśród leśnych ludzi. Okazuje się że nazywają się oni Nox’owie, a stworzenie na które polowali nazywa się Fenri. Teal’c zauważa że jak pierwszy przyboczny (Shak’l) się obudzi to natychmiast poinformuje Apofisa o lokalizacji tej wioski i Nox’owie nie będą mieli jak się bronić. Pomimo propozycji pomocy Nox’owie nalegają by SG-1 odeszło. Drużyna odchodzi jedynie na bok by przedyskutować sytuację. Okazuje się że Shak’l kiedyś był szkolony przez Teal’ca. Dochodzą do wniosku że nie mogą dostać się do wrót z Shak’lem jako jeńcem nie napotykając się na Apofisa. SG-1 postanawia jeszcze dowiedzieć sie więcej o Nox’ach. Teal’c tymczasem pilnuje swojego byłego podopiecznego. Apofis tymczasem jest podirytowany faktem że wszyscy zniknęli. Uważa że jego wrogowie mogli posiąść moc niewidzialności, którą posiadają istoty na tej planecie. Shak’l po uprzednim związaniu go budzi się i długo nie odzywa. Dopiero Nox zdradza Teal’cowi że już nie śpi. Shak’l czekał na odpowiedni moment by uciec, Teal’c tymczasem oferuje mu możliwość przyłączenia się do niego w walce z fałszywymi bogami. Nie udaje im się jednak dojść do porozumienia. Jack tymczasem zbroi SG-1 w własnej produkcji łuki i strzały. Młody Nox zainteresował się bronią tworzoną przez przybyszy. Rozmawia z Jackiem mówiąc że walka nie jest dobrym wyjściem. Wtedy pojawia się stworzenie Fenri. Jack próbuje zdjąć je za pomocą łuku – bezskutecznie. Po chwili pojawia się Nox z nikąd informując go że to stworzenia Fenri są ukrywane przez Nox’ów by chronić je przed myśliwymi. Stworzenia te samodzielnie nie posiadają zdolności bycia niewidzialnym. Wrota też Nox’owie ukryli bo stworzenia Fenri zaciekawione są nowo przybyłymi ludźmi. Nox też ostrzega by nie uczyć młodego Nox’a zbrojnych metod Ziemian. Daniel tymczasem rozmawia z innym Nox’em zaciekawiony jaka medycyny pozwoliła im na przywrócenie SG-1 życia. Próbuje przekonać go do przymierza i wymiany informacji. Okazuje się że mają oni zdolności telekinetyczne i w odpowiedzi na Daniela pytanie na temat wieku Nox’a dostaje odpowiedź 432 lat. Daniel dowiaduje sie że Goa’uld’owie od tego czasu przybywali tu na polowania i że Nox’owie nie zakopują wrót bo jak dotąd udało im się żyć w ukryciu.

”Młodzi nie zawsze robią to co im się każe”.
Drużyna spotyka się w wiosce i dochodzą do wniosku że najprostszym sposobem będzie zabranie Shak’l i w ten sposób Apofis się o niczym nie dowie. Wtedy okazuje się że rozmowie przysłuchuje się Nox i nie zgadza się by SG-1 zabrało Shak’l. Wszystkim chce pozostawić wolną wolę. Wtedy Shak’lowi udaje się wyrwać raniąc Teal’ca i zabijając kobietę Nox. Pognał w kierunku Apofisa z wiedzą że to Nox’owie posiadają zdolność niewidzialności. SG-1 staje się świadkiem procesu uzdrawiania Nox’ów który odprawili nad śmiertelnie ranną kobietą, której w ten sposób przywrócono życie. Podczas ceremonii uzdrowienia są jednak widoczni co okazuje się ich słabością. Jack z Teal’ciem tymczasem próbują wyśledzić Shak’la. Nie zdążyli jednak dogonić go przed jego spotkaniem z resztą Jaffa. W międzyczasie Nafrayu informuje Jack’a o swojej ciekawości spotkania Goa’uld’a. Po powrocie do wioski Nox’owie mimo ostrzeżeń ciągle nalegają na to by SG-1 udało się do wrót zostawiając ich. W międzyczasie Nafrayu wyszedł na spotkanie z Apofisem. Ten jednak go obezwładnił. Nox’owie i SG-1 odnajdują go opuszczonego i nieprzytomnego w środku lasu. Nox’owie postanawiają odbyć rytuał pomimo zbliżającego sie zagrożenia ze strony Apofisa. Jack postanawia jak mówi nie obserwować rzezi która się zaraz może odbyć i rozkazuje wycofanie się do wrót. Po odejściu na kilka kroków okazuje się że Jack blefował i ma zamiar na własną rękę i bez zgody Nox’ów pomóc im się obronić. Jack konstruuje strzałę ze środkiem usypiającym i następnie informuje o jego odkryciu że przez pole siłowe Apofisa przedostają się w miarę wolno poruszające się obiekty, bo Jaffa przekazał Apofisowi broń bez problemu. Możliwe jest więc przedostanie się strzały przez pole siłowe. SG-1 ponownie zastawia pułapkę, tym razem w lesie. Tym razem udaje im się obezwładnić Jaffa bez większego problemu. Nox’owie tymczasem nie wzruszeni odgłosami walki kontynuują leczenie. Jack ponownie zachodzi Apofisa od tyłu i gdy Jack już wystrzelił z łuku Apofis znika! Nox’owie go ukryli. SG-1 powraca do miejsca gdzie powinny być wrota. Tam spotyka się z Nox’em który informuje że odesłali Goa’uld’ów do ich domu. Wydają sie nie wzruszeni ostrzeżeniami o zagrożeniu ze strony floty Goa’uld’ów. Na pożegnanie Nox uspokaja obawy o tym ze są oni bezbronni. Okazuje się że nad planetą unosi się całe niewidzialne miasto Nox’ów. Nox ustanawiają połączenie z Ziemią i informują że po ich odejściu zakopią wrota.


Recenzja
(powrót)
Pierwsze spotkanie SG-1 z zaawansowaną rasą przebiegło w nieoczekiwany dla nich sposób. Okazuje się że „starsi” dobrze się ukryli ze swoimi zdolnościami.

Nowe wątki (+)
Odcinek przedstawia istotnych dobrych graczy z naszej galaktyki. Ich zaawansowanie aczkolwiek zostało pokierowane nie w kierunku technologicznego rozwoju, a bardziej rozwoju duchowego i ewolucji ludzkiego ciała. Nox’owie jako rasa jednak nie chce być zauważana. Swoje zdolności woli ukrywać zarówno przed Goa’uld’ami jak i przybyłymi Ziemianami. Odcinek rozpoczyna kolejne dobre wątki dla tego serialu.

Stare wątki (+)
Należy jeszcze podkreślić że nie tylko zaczyna, ale w pewnym sensie kontynuuje i to ten najistotniejszy. W odcinku powraca postać Apofisa poszukującego nowych rozwiązań technicznych. Niewątpliwie jego obawa że Ziemianie mogli wejść w posiadanie technologii niewidzialności której sam pragnął nie da mu spać po nocach.

Mix (-)
Mamy więc nowe wątki, stare wątki, atmosferę tajemniczości, trochę akcji i ciut sentencji życiowych. W moim osobistym jednak odczuciu odcinek nie jest wcale tak rewelacyjny. Może ten mix tematów nie przypadł do gustu. Dodatkowo postać Apofisa bezwładnego, bez swojej obstawy, bez statku na innej planecie sprawia dla mnie pozór utraty w moich oczach jego mani boskości.

Podsumowanie
Odcinek uczy że młodzi nie zawsze robią to co im się każe i to bez względu na to czy jesteśmy zaawansowani czy nie. Jako młodzi jesteśmy żądni odkrywania otaczającego świata i jego zmieniania. U Nox’ów najwyraźniej ten okres się skończył, u Ziemian dopiero co się zaczyna. Mimo wszystkich plusów 7,5/10
 

Login:
Hasło: