Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 8 » 8x13 It's Good To Be King
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer:
167
Scenariusz
: Michael Greenburg & Peter DeLuise and Joseph Mallozzi & Paul Mullie
Reżyseria
: William Gereghty
Występują
: Wayne Brady (Trelak), Tom McBeath (Maybourne), Nancy Sorel (Garen)
Oglądalność na SciFi: 2,1
Opis (powrót)
Okazuje się Maybourne ostatnio widziany w odcinku ma się dobrze i żyje dosłownie jak król na jednej z planet. Jednak Ares pragnie przejąć palnetę i Harry prosi o pomoc SG-1.
Streszczenie (powrót)
Tok’Ra dostarczyło SGC informacje o sytuacji w galaktyce. Okazuje się że Baal z łatwością podbija kolejne terytoria swoich rywali za pomocą wojowników Kull, co zmusza Władców Systemu do ucieczki na planety dawniej przez nich zapomniane. Jedną z nich jest planeta na której Tok’Ra pozostawiło Hary’ego Maybourne’a na którą teraz zmierza Ares. O’Neill wysyła SG-1 by sprowadzili go na Ziemie. Po przejściu przez wrota SG-1 zostaje natychmiastowo otoczone przez mieszkańców planety i poprowadzone przed oblicze króla Arkona, którym okazuje się Maybourne!
Wspomina on SG-1 o tym że się ich spodziewał oraz tego że wie o tym że Goa’uld’owie chcą przejąć tę planetę. Mimo to zaprasza drużynę na ucztę podczas której wspólnie wymyślili nazwę dla jednego z lokalnych owoców tej planety. Ostatecznie Carter udaje się przekonać Maybourne by wyjawił skąd zna przyszłość. Harry zaprowadził SG-1 do ruin położnych w sporej odległości od miasta z których odczytał historię tej planety, także tę która się jeszcze nie wydarzyła. Okazuje się że pismo na ruinach jest w języku Pradawnych i Daniel postanawia się im przyjrzeć. Jeden z Pradawnych prowadził za pomocą wehikułu czasu badanie ewolucji ludzi na tej planecie. Co więcej Jackson przypuszcza że statek do przenoszenia w czasie dalej jest tutaj ukryty.
Po dłuższym przeczesywaniu lasu Teal’cowi udaje się odnaleźć statek. Po wejściu do środka Carter doszła do wniosku że do uruchomienia statku potrzebują osobę z genem Pradawnych. Wybór pada na generała O’Neill który przechodząc przez wrota witany jest przez Maybourne’a i kapele. Harry próbuje namówić O’Neill by wypełnili przepowiednie i ocalili tę planetę od inwazji Goa’uld’ów jednak Jack nie chce ryzykować życiem nikogo ze swoich ludzi przy walce z armią Władcy Systemu i proponuje co najwyżej ewakuację.
Daniel odprowadza O’Neill’a do statku nad którym już pracuje Carter. Jack od razu rozpoczął próbę uruchomienia statku za pomocą własnego umysłu. Po jakimś czasie w końcu mu się to udało, jednak okazuje się że jest techniczny problem. W mieście rozmowę między Teal’ciem, a Maybourn’em o planowanym ogłoszeniu ewakuacji podsłuchała jedna z wojowniczek. Od razu obwiniła przybyszy z Ziemi o to że chcą oni odebrać im ich króla. Gdy O’Neill ogłosił że muszą odejść i wysadzić statek w powietrze bo zbliża się Ares, zostali oni otoczeni przez oddział dowodzony przez tą wojowniczkę która chce ich osądzić. Ostatecznie w wyniku negocjacji ustalono że sam król Arkan wszystko wyjaśni w mieście.
Maybourne zwołał starszyznę miasta której wyjaśnił że tylko dzięki zdolność czytania pisma ma takie prorocze zdolności. Zwierzył się że swoje proroctwa bierze z tego co zostało zanotowane w ruinach i każda osoba może to robić. Przeprasza ich za nadużycie ich zaufania i prosi by się ratowali uciekając na Ziemie. Z tłumu jednak dobiegły głosy że to właśnie dzięki Maybourn’owi mieszkańcy weszli w posiadanie nowych leków i nowych zdobyczy techniki dla nich... (takich jak młyn). Harry przyznał w rozmowie z Jack’iem że z żył się z tym miejscem i skoro jego ludzie nie chcą odejść oraz też chcą by dalej był ich królem to zostanie bez względu na wszystko.
Jack jednak postanawia wycofać SG-1 na Ziemie. Wraz z Carter podąża w kierunku statku by go wysadzić, aby nie wpadł w wrogie ręce, gdy tymczasem Teal’c i Daniel mają zabezpieczyć wrota. Jednak gdy doszli do wrót natknęli się na oddziały Jaffa Ares’a z pierwszym przybocznym na czele. O’Neill postanawia dać Carter szanse w naprawieniu statku, gdy w międzyczasie Teal’c i Daniel ukryli się wśród otoczenia króla przysłuchując się jego powitaniu wrogich Jaffa. Maybourne próbuje grać na czas, ale niestety przybocznemu Aresa udaje się od jednej ze służących wyciągnąć informacje o tajemniczych ruinach z przepowiednią która głosi że właśnie on zostanie pokonany. Gdy Jaffa rozpoznają pismo Pradawnych natychmiastowo zarządzają poszukiwania najbliższego terenu.
Jack próbował odciągnąć patrole Jaffa od statku jednak bezskutecznie. Huk wystrzału broni wywołał u przebywającego w mieście przybocznego podejrzenia o obecność Tauri na planecie. Wśród otoczenia króla odnajduje Teal’ca i Daniela. Darzy on szczególnym obrzydzeniem Teal’ca informując go triumfalnie że nie zwyciężą tym razem. Statek Ares’a właśnie pojawił się nad planetą i za chwilę cała armia zostanie rozstawiona w mieście.
W międzyczasie Carter udaje się naprawić skoczka i O’Neill może rozpocząć uruchamiać statek. Startuje przelatując nad miastem i kierując się w kierunku statku-matki Aresa. W tym momencie zamieszanie Teal’c i Daniel wykorzystują okazję i walczą z Jaffa. Wraz z pomocą Hary’ego i mieskzańców miasta udaje im się ich pokonać. Tymczasem wystrzał pocisków ze „skoczka” [tak jest określany ten rodzaj statku Pradawnych w serialu Atlantis] w odpowiedni istotny system statku-matki pozwolił go zniszczyć zabijając także Aresa.
Przy pożegnaniu Jacka i Sam, Harry informuje ich o tym że woli pozostać tutaj ponieważ to miejsce stało się jego domem i nie może opuścić tego miejsca i swoich żon.
Login:
Hasło: