Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 8 » 8x06 Avatar
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer:
160
Scenariusz
: Damian Kindler
Reżyseria
: Martin Wood
Występują
: Bill Dow (Dr. Lee), Andrew Airlie (Dr. Carmichael), Gary Jones (Technik)
Oglądalność na SciFi: 1,8
Opis (powrót)
Teal'c zostaje uwięziony w wirtualnej rzeczywistości w której musi pokonać superżołnierzy szturmujących SGC.
Streszczenie (powrót)
W SGC ogłoszono alarm, wszystkie posiłki podążają w kierunku pomieszczenia wrót. Do bazy wdarł się superżołnierz Anubisa. W trakcie walki ginie O’Neill i w chwilę później Teal’c zabija wroga specjalną bronią na wojowników Kull. Na szczęście to tylko symulacja wirtualna, w której uczestniczył Teal’c...
Okazuje się, że doktor Lee wraz z innymi naukowcami już od pewnego czasu badali możliwości wykorzystania krzeseł z odcinka „The Gamekeeper” do stworzenia symulacji treningowej dla przyszłych członków drużyn SG. Teal’c jednak uznał, że parametry gry są zbyt łatwe i zgodził się na pomoc przy projektowaniu symulacji. Ma on tylko pozwolić by krzesło uczyło się z jego umysłu.
Już podczas pierwszej symulacji pojawiły się problemy. Na początek Teal’c został całkowicie zaskoczony przez superżołnierza, a na dodatek gra ucząc się z umysłu Teal’ca który chciał by było jak najbardziej realnie spowodowała wysłanie impulsu elektrycznego do mózgu którego wielokrotne występowanie może doprowadzić do śmierci. Wezwano doktora Carmichael w celu monitorowania stanu Teal’ca który stwierdził że nie można go odłączyć od urządzenia bo może to wywołać trwały uraz mózgu.
Tymczasem Teal’c ani myśli o poddawaniu się i dobrowolnemu wyjściu z gry. Najpierw udał się do pomieszczenia wrót inną drogą gdzie spotkał śmiertelnie rannego Jacka i wtedy superżołnierz zaskoczył go od tyłu. Kolejnym razem udał się najpierw do zbrojowni gdzie wziął kamizelkę i P-90 z specjalną „nakładką” na żołnierzy Anubisa. Niestety podczas próby odwrotu i zaciągnięcia go w inne miejsce Teal’c został zaskoczony przez drugiego superżołnierza, o którym dotychczas nie wiedział. W następnej symulacji postanowił współdziałać z innymi omawiając plan pułapki z oddziałem prowadzonym przez podpułkownik Carter. Była ona klęską, ponieważ okazało się że superżołnierze odporni są na broń. Za każdym razem gra ustanawiała nowe zasady.
Kolejnym razem Teal’c szukał ulepszenia broni energetycznej przeciwko wojownikom Kull. Rozwiązanie znalazł w laboratorium, gdzie Carter jak mówiła pracowała już nad takim prototypem. Okazało się że jest on skuteczny i następnym krokiem jaki Teal’c musiał wykonać to wyłączenia mechanizmu samozniszczenia ustawionego przez superżołnierza w pokoju kontrolnym wrót. To zadanie też mu się udało wykonać, ale co dziwne mimo że misja została wykonana gra się nie zakończyła.
Po krótkim pobycie w „wirtualnym” szpitalu okazało się że ktoś aktywował ponownie samozniszczenie. Tym razem nie udało się go Sam wyłączyć i Teal’c musiał działać od początku. Tym razem, gdy Teal’c wpadł na superżołnierza i ten go torturował postanowił się wycofać i skorzystać z wyjścia znajdującego się w windzie, które istniało od początku. Tylko, że gra się nie skończyła. Teal’c wrócił ponownie do gry!
W kolejnej symulacji Teal’c odkrył, że w grze jest jeszcze trzeci niewidoczny superżołnierz; okazało się też że ktoś specjalnie przeładował reaktor naquada i w każdej chwili może wybuchnąć, na dodatek w grze jest Goa’uld który zmienia nosiciela. Podczas próby pozbycia się reaktora przez wrota okazało się że jest w Danielu. Wtedy Teal’c już stracił nadzieje na wygraną i wyczerpany ciągłym próbowaniem siedział bezczynnie.
Dzięki pomysłowi Jacka w prawdziwej rzeczywistości postanowiono przyłączyć do symulacji jeszcze jedną osobę która pomoże Teal’cowi wygrać. Będzie to możliwe dzięki temu że będzie wiedzieć co może się zdarzyć maksymalnie za dwie sekundy. Do gry wszedł Daniel, który musiał przekonać Teal’ca że nie jest Goa’uld’em. Jackson musiał podjąć drastyczne środki przez obezwładnienie Teal’ca by wytłumaczyć mu sytuacje. Od tego momentu działali razem. Udało im się wyeliminować superżołnierzy z pomocą wirtualnego O’Neill’a i rozbroić reaktor naquada z pomocą Carter. Dzięki zaufaniu tym wirtualnym postacią Teal’cowi w końcu udało się wydostać z wirtualnej rzeczywistości.
Login:
Hasło: