Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 8 » 8x05 Icon
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer:
159
Scenariusz
: Damian Kindler
Reżyseria
: Peter F. Woeste
Występują
: Matthew Bennett (Jared Kane), Amy Sloan (Leda), Tim Webber (Komandor Gareth), James Kidnie, Gary Jones (Sierżant Walter Harriman), James Kidnie (Soren), Richard Side (Strażnik), Chris Redmond (Tian), Leanne Adachi (Doradca rebeli), Preston Cook (Gość od radia), Charles Zuckermann (Żołnierz rebelii)
Oglądalność na SciFi: 2,2
Opis (powrót)
Daniel utknął na innej planecie po tym jak przybycie SG-1 wywołało wojnę cywilną
Streszczenie (powrót)
Pewnego dnia na jedną z planet SGC wysyła sondę. Okazuje się, że pojawia się ona w środku wystawy muzealnej tamtejszej cywilizacji. W parę tygodni później na planetę przechodzi SG-1 pod dowództwem podpułkownik Carter w celu nawiązania przyjaznych kontaktów. Drużyna została przywitana przez komandora Gareth i asystenta Kane’a - przedstawicieli narodu Rand. Jak się okazało w ich społeczeństwie jest bardzo mała fantastyczna grupa starej wiary w bogów wielkiego pierścienia, czyli Goa’uld’ów.
Następnie po misji Daniel przedstawił raport Jack’owi z wizyty na tamtej planecie. Okazuje się że naród Rand jest w stanie zimnej wojny z krajem Caledonian. Jednak pojawił się inny problem. Okazuje się że fanatycy religijni zostali potraktowani przez ludzi poważnie po publicznym aktywowaniu pierścienia. Wydarzenie to wywołało zamęt i Gareth próbuje opanować sytuację. Daniel zwraca uwagę generałowi że to przez nich tak się stało dlatego O’Neill zezwala w końcu po namowach Jacksona na próbę jego pomocy w rozwiązaniu tej sytuacji.
Tymczasem gdy Daniel powraca na planetę okazuje się że kraje są na skraju wojny. Celedonian’ie podejrzewają Rand o utratę kontroli. Przywódca religijnych fanatyków Soren znajduje coraz to więcej zwolenników, także w siłach zbrojnych. W końcu tracą kontrolę nad jedną z kluczowych baz zbrojnych i wtedy Caledonianie przepuszczają atak. Reakcją obroną kraju Rand także jest atak. Planetę czeka całkowita zagłada. Tymczasem Daniela do wrót ewakuuje Kane, ale w drodze do nich napotykają na rebeliantów i muszą uciekać na powierzchnię. Tam przed wybuchem rakiety Daniel ratuje Kane’a sam zostając ciężko ranny.
Soren tymczasem korzystając z całkowitego chaosu opanował główny bunkier Rand wraz z wrotami. Sam i Teal’c próbowali dostać od niego zgodę na poszukiwania Jacksona jednak ich próby spełzły na niczym. Kane nieprzytomnego Daniela ukrył w jednej z posiadłości odległych od miasta gdzie zaopiekowała się nim jego żona o imieniu Leda.
Daniel po tym jak oprzytomniał nieustannie próbował nawiązać kontakt radiowy z SGC długo bez skutku. Tymczasem w SGC generał O’Neill postanawia rozpocząć negocjacje z Sorenem w bazie. Były one tylko jedną wielką stratą czasu, gdyż dla Sorena liczyła się tylko próba uzyskania broni i utrzymanie chaosu za wszelką cenę i by dalej sprawować władzę.
Jackson’owi w końcu udało się nawiązać kontakt z SGC i przekazać im w zakodowany sposób szczegóły planu odzyskania kontroli nad wrotami, jaki opracował. Wraz z ludźmi Kane’a których udało mu się zebrać zaatakują bunkier jednocześnie z posiłkami z Ziemi, które przejdą przez wrota.
Akcja została zatwierdzona przez O’Neill i SG-1 wraz z innymi trzema drużynami z pomocą byłych żołnierzy kraju Rand udało się odbić bunkier. Soren do końca walczył i ostatecznie gdy nie chciał złożyć broni został zastrzelony przez Kane’a. Daniel obiecał że SGC pomoże im w odbudowie.
Recenzja SGTokar'a
(powrót)

Dobre (+)
A. Problematyka - Odcinek porusza (chciałoby się powiedzieć ponownie) problematykę wojen i konfliktów. W tym odcinku oprócz typowej sytuacji a'la zimna wojna pojawiają się religijni fundamentaliści co od razu nasuwa mi skojarzenie z Osamą. Oczywiście podczas negocjacji w SGC widać ich ślepą wiarę w bogów i głupotę. Jeszcze sprawa zabicia przywódcy. Daniel powiedział, że mógł w ten sposób zostać męczennikiem, jednak osobiście uważam, że takiemu to tylko kulka w łeb. Będzie mi tu chaos wprowadzał czub. Jednym słowem, co niektóre sprawy dają do myślenia.
B. Akcja w bunkrze - Ta ostatnia scena odbicia bunkra, tak jak niemal każda taka akcja jak zwykle mi się podobała. Osobiście to dopiero wtedy się wyprostowałem i monitor przykuł moją uwagę. Na dodatek Sam dobrze dowodziła i szybko się przyzwyczaiłem do niej jako dowódcy SG1.

Złe (-)
A. Czy to na pewno SG1? – Przez większość odcinka jakoś nie odczuwałem by to był serial o SG1. Szczególnie scena początkowa była zupełnie dezorientująca. Może to był specjalny zabieg jednak mi się nie podobał.
B. Znowu i znowu i znowu - O podobieństwie do innych odcinków była już mowa, ale powtórzę. SG-1 psuje i potem ratuje cywilizacje (One False Step, Red Sky), Daniel zostaje potłuczony i po obudzeniu podrywa go dziewczyna (Need), problem Zimnej Wojny (wszystkie odcinki o Kelownie: Meridian, Shadows Play, Homecoming), członek SG1 utknął na planecie (Hundred Days),
C. Zachowanie Jacka - Oj, oj, oj. Lista przewinień jego coraz bardziej rośnie. Najpierw jego ironiczne stwierdzenie niemal z uśmiechem na twarzy, że tamci goście robią sobie "zbrodnie przeciwko ludzkości", potem nieudolne prowadzenie negocjacji (szkoda, że jeszcze nie zamknął ich w pokoju z koszykiem owoców) i jeszcze podnosi głos na Carter która więcej robi niż on.

Spostrzeżenia
- Ten domek chyba pojawił się w odcinku "The Gamekeeper"
- Od ostatniego odcinka minęło około trzech miesięcy, to można powiedzieć niemal całkowicie sypie jakąś próbę ułożenia wydarzeń w równych odstępach czasu. Chociaż ostatecznie odcinek jest samodzielny, więc można go rozciągnąć w czasie.

Drużyna
Daniel - Ten odcinek był głównie poświecony Danielowi i ponownie z typowym dla tej postaci podejściem. Pomóżmy tym ludziom, mimo pogorszenia sytuacji Daniel zostaje i potem jeszcze pomaga.

 
Odcinek samodzielny nie poruszający istotnych wątków o Danielu przedstawiający sytuację którą już nieraz widzieliśmy więc chyba nie jest dziwne że dla mnie odcinek był ogólnie nie ciekawy. 6,5/10

Login:
Hasło: