Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Stargate SG-1 » Odcinki » Sezon 8 » 8x03 Lockdown
< Poprzedni odcinek < --- > Następny odcinek >

Dane (powrót)
Numer:
157
Scenariusz
: Joseph Mallozzi & Paul Mullie
Reżyseria
: William Waring
Występują
: Gavin Hood (Pułkownik Alexi Vaselov), Aaron Pearl (Major Kearney), Alisen Down (Dr. Brightman), Holly Ferguson (Porucznik Evans), Arvydas Lebeliunas (Anatole Konstantinov), Dan Shea (Sierżant Siler)
Oglądalność na SciFi: 2,0
Opis (powrót)
SGC zostaje poddane kwarantannie gdy nieznanego typu zaraza opanowuje rosyjskiego oficera. Jednak okazuje się że nie jest to zaraza w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Streszczenie (powrót)
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna na orbicie ziemskiej była zmuszona wykonać manewr wyminięcia szczątek zniszczonego statku Anubisa. Podczas tego procesu zanikła łączność na parę sekund. W parę tygodniu później do biura nowego dowódcy bazy przychodzi pułkownik Alexi Vaselov – rosyjski doświadczony oficer, który nalega na natychmiastowy przydział do drużyny SG.
Po wspólnej rozmowie dawnej SG-1 zostaje postanowione, że ta elitarna drużyna pozostanie trzyosobowa. Jack uzasadnia przed nimi powód odrzucenia prośby Rosjanina o przydział tym, że najpierw jak każdy musi przejść odpowiedni trening w misjach pozaziemskich.
Pragnąć przywitać Alexi’ego w bazie Daniel idzie go odwiedzić wyjaśniając mu decyzję Jack’a. Jednak podczas tej rozmowy ten upada na podłogę. Daniel po wezwaniu doktor Brightman (nowej głównej lekarki bazy) dołącza do SG-11 w pomieszczeniu wrót w celu rozpoczęcia od dawna planowanej misji. Po tym jak Rosjanin stwierdził, że nie pamięta niczego od ponad tygodnia wywołało to podejrzenia o jakąś zarazę u pani doktor jak i O’Neill’a. Dlatego wszyscy, co mieli kontakt z Vaselov’em zostali natychmiastowo wezwani na badania w tym i Daniel.
Jednak, gdy Daniel już szedł po rampie w kierunku otwartych wrót i gdy zostały one wyłączone wpadł w szał grożąc by zostały one natychmiast ponownie otwarte strzelając do żołnierzy. Ostatecznie Jack i Teal’c strzelając do Daniela powstrzymali go. W tej sytuacji generał O’Neill nie miał wyboru i ogłosił w całej bazie kwarantannę.
Teal’c po rozmowie z Vaselov’em wysnuł wniosek, że to może wcale nie jest zaraza a jakaś forma pasożytniczego obcego. Przypuszczenia te potwierdził w chwilę później Daniel, który także jak Vaselov nie pamiętał, co się działo w przeciągu ostatnich paru godzin jednak udało mu się przypomnieć przebłyski tych wydarzeń. Zarówno jego jak i Vaselov’a kontrolował wcześniej Anubis i teraz nie wiadomo, w kim się ukrywa.
Wiadomo jednak, że chce się on wydostać z Ziemi, a także mimo swojej nie cielesnej formy (takiej jak Oma) nie może użyć swoich mocy, ponieważ to wywołałoby interwencję Pradawnych. Okazuje się też, że Anubis przebywał za długo w ciele Vaselov’a co wywołało u niego nie odwracalne zmiany i jest bliski śmierci. Anubis postanowił jeszcze raz w ciele innej osoby dostać się do wrót. Próba ta ponownie została udaremniona.
Jednak SGC nie może być wiecznie w kwarantannie, dlatego opracowano plan by zmusić Anubisa do użycia swoich mocy, co wywołałoby interwencję Pradawnych. Postanowiono odizolować całą bazę i uniemożliwić mu jak tylko można dotarcie do wrót. Po tygodniu spokoju jednak prezydent stracił cierpliwość i rozkazał w przeciągu 24 godzin wznowić normalne operacje. Generał O’Neill postanowił jednak blefować. Ogłosił całej bazie, że prezydent zezwolił mu na utrzymanie kwarantanny w nieskończoność, co wywołało zniecierpliwienie w zachowaniu Anubisa.
Ten w ciele Carter złamał wszystkie zabezpieczenia i kierował się w kierunku pomieszczenia wrót. Ustawił automatyczne otwieranie korytarzy i wybieranie współrzędnych wrót. W drodze do wrót przeszkodził mu O’Neill tylko po to by wszedł w jego ciało. Tymczasem Carter już wolna udała się do pomieszczenia wrót gdzie udało się jej obejść ustawiony przez Anubisa w ciele Jacka mechanizm samozniszczenia, a potem zmienić adres wrót na lodową planetę.
Dramatyczną decyzję podjął na koniec Vasalev który sam bliski śmierci przedstawił propozycję Anbuisowi by wziął go na nosiciela i zostawił O’Neill’a. Anubis nie wiedząc o tym, że celem jego podróży jest lodowa planeta przeszedł w ciele Alexi’ego przez wrota.
 
Recenzja SGTokar'a
(powrót)

Anubis (+)
Jak by nie patrzył przed tym „złym gościem” czuje respekt w jakiejkolwiek formie by on nie był. Bardzo cieszy mnie fakt, że producenci nie zapomnieli o tym, kim był Anubis i poruszyli ten temat w tym odcinku tworząc doskonałą linię fabularną. Całą drogę, jaką przebył Anubis była ciekawa. Poczynając od wątku na stacji kosmicznej, która zresztą przed intrem już spowodowała wzrost napięcia pokazując scenę w której czarny „dym” przedostaje się na pokład. Dalej opanowanie ciała Vaselova i rozmowa w rzeczywistości Anubisa z Jackiem. Po prostu podziwiam cierpliwość tego Goa’ulda o której zresztą mówiła już Ozyrys w odcinku „Last Stand”. Mógł tylko łagodnie reagować na trochę ignorancki ton Jacka, który jak zapewne już wie był głównym sprawcą zniszczenia całej jego floty nad Ziemią. Potem jego rozmowa z Danielem, do której od razu nasuwa mi się ich konfrontacja z odcinka „Full Circle”. W dalszej części sam moment, w którym Daniel wywnioskował, że to właśnie za tym wszystkim stoi Anubis. Pewnie udało mu się to przypomnieć dzięki temu, że sam był przeobrażony. Dalej wytworzona niepewność gdzie nie wiemy, w której osobie teraz się ukrywał oraz to, w jaki sposób pozbyć się tego dziwadła przenikającego przez wszystko, gdy Jack z resztą przyłapali go ponownie w pomieszczeniu kontrolnym. Cały proces planów próby zmuszenia Anubisa do użycia jego super mocy by Pradawni go wyrzucili, czy też działania mające na celu zabezpieczenia wrót. W scenie ostatniej konfrontacji Anubisa w pomieszczeniu wrót z Vaselov’em brakowało mi w głosie Jack’a tego typowego Goa’uld’owiego dźwięku. Ostatecznie Anubis przechodzi i gdy ja już świętuję z radości jego powrót scenarzyści zaskoczyli mnie faktem zamrożenia nosiciela na lodowej planecie i co za tym uwięzienia „esencji” Anubisa na tej planecie. Może trochę żal za tym „złym gościem” jednak ogólnie cały wątek jest genialny.
Rosja (+)
Ten fakt frustracji Rosjan sam osobiście coraz bardziej rozumiem. Okazuje się, że scenarzyści ponownie próbują nam udowodnić bohaterskość żołnierzy rosyjskich, co jest dobre. Ostatnio taki dowód mieliśmy w odcinku „Metamorphosis”, wcześniej w „The Tomb” i teraz znowu jak się okazuje jeden z najlepszych pilotów rosyjskich musi się poświęcić dla dobra defacto amerykańskiej bazy. Co do decyzji O’Neill’a w sprawie odrzucenia próśb Vaselova całkiem się z nimi zgodzę, a właściwie z uzasadnieniem. Powinien on przejść przynajmniej ten podstawowy trening.

Baza SGC (+)
W tym odcinku poznajemy całkiem sporo kulis bazy i widzimy w akcji SF (Security Force). Sceny przeszukiwania bazy i podział na strefy całkiem mnie wciągnął. Cała akcja izolacji pomieszczenia wrót, monitoring, zabezpieczenia i próby poradzenia sobie z problemem, jakim jest Anubis. Nawet otoczenie przez żołnierzy przed stołówką i przesłuchiwanie biednej pielęgniarki. Jednym słowem: interesujące.

Janet? (-)
Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenie do Janet, jednak jak na razie po prostu nowa pani doktor nie pasuje mi do „szpitala” SGC. Oczywiście ze strony użyteczności podejmowała dobre decyzje i po prostu grała typową panią doktor. Może z czasem się do niej przekonam, jednak na pewno nie teraz.

Spostrzeżenia
- Teal’c jest zawsze blisko z zat’em w pobliżu pomieszczenia wrót by postrzelić Daniela.
- Dziwne, że stacja kosmiczna komunikowała się bezpośrednio z SGC, a nie np. z tajną sterownią NASA przeznaczoną dla obserwacji wydarzeń, które często musi zlecać Cheyeen Moutain.
- Ciekawe ujęcie sali odpraw z ciemnego pomieszczenia wrót.
- Jednym z żołnierzy w bazie jest aktor grający młodego Hammonda w odcinku „1969”
- Urządzenie do samo destrukcji bazy wydaje się znajdować w innym pomieszczeniu, ostatnio w odcinku „Meance” korytarz miał jednak trochę inny kształt.
- Adres planety, na który wysłano Anubisa zaczyna się od KS-xxxx. Wiemy że P-xxxxx oznacza planety, M-xxxx księżyce. Znaczenia KS trudno się domyślać. W jednej ze zgadywanek zagranicą odnalazłem znaczenie Killing stargate.... zabijające wrota
- Wiem... wiem... czepiłem się Piotrusia, ale mam taką cichą nadzieje że jakimś cudem gdy Anubis był w Sam ona Piotrusia zabiła gołymi rękoma. Nie ważne, że była kwarantanna, sposób pewnie by się znalazł.

Drużyna
Jack – Po raz pierwszy widzimy Jack’a za biurkiem w tym odcinku i proszę... od razu wszystkie jego notatki się odnalazły. W tym odcinku według mnie pokazano tą poważną stronę tej osoby, która potrafi szybko zareagować i podejmować właściwe decyzje. Jako generał natychmiastowo zawrócił Daniela z misji i potem ogłosił zamknięcie SGC z wydaniem rozkazów zespołom, które akurat nie były na ziemi. Wspomnieć też należy decyzję o blefie, który miał (i zmusił) Anubisa do ucieczki przez wrota mając w perspektywie kilka miesięcy uwięzienia w SGC, gdy w rzeczywistości prezydent kazał wznowić normalne operacje w ciągu 24 godzin. Jak to nawet Carter ujęła odnośnie jego wzmożonej ostrożności o wszystkich jako „nie charakterystyczny” bo rzadko kiedy mieliśmy okazję usłyszeć wytłumaczenie. Decyzja jak na razie o trzyosobowej drużynie mi pasuje. Jeszcze trzeba zauważyć dziwny fakt, że Jack postanowił postrzelić Anubisa w Sam. Przecież wiadomo było, że po takim incydencie znajdzie sobie nowego, pierwszego z brzegu nosiciela, ale.... zawsze Jack uratował Sam... w pewnym sensie, co ostatecznie wyszło na dobre, bo Carter mogła zrobić różne cuda z komputerem.
Sam – Reakcje stanięcia na baczność na widok Jack’a jest normalna, chociaż trochę przesadza z tym (chyba, nie znam realiów wojskowych). Do głowy przychodzi mi od razu scena z Lost City gdy Hammond przychodzi do domu Jacka. Owszem to wyraz szacunku itp, ale bez przesady. Ci ludzie się znają osiem lat.... Oprócz tego podziwiam zdolności karate i hakerskie Sam (co tu się dziwić sama napisała pewnie system komputerowy to sobie zostawiła tyle drzwi jako dostęp).
Teal’c – Tutaj najważniejsze, że będzie „parapetówka”. Już widzę tę imprezę... Z drugiej strony chcąc wyjść na świat chyba powinien zastanowić się na zlikwidowaniem tatuażu na czole, bo jednak się trochę rzuca w oczy
Daniel – Największy biedny poszkodowany odcinka. Jeden strzał z zat’a od Teal’ca, jednen strzał z pistoletu od Jacka, jeden strzał z zat’a od Sam-Anubis. Oczywiście scena, w której Daniel naciska na resztę by powiedzieli mu kto go postrzelił była zabawna, szczególnie spojrzenie w kierunku generała i jeszcze spuszczający wzrok Teal’ca.

Podsumowanie
Jestem ogromnie pozytywnie zachwycony poziomem odcinka, zważając na to że w drugiej połowie akcja się tak rozkręciła że nawet odcinki premierowe mogłyby jej pozazdrościć. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie sam fakt że w końcu SG1 jest w miarę razem i jest Jack. Doliczając do tego scenariusz który uzupełnia wydarzenia z Lost City oraz ciekawie przedstawioną akcję w bazie muszę postawić temu odcinki nawet 9/10 !!!!!!!!!!!
Login:
Hasło: