Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Fanfic » Zarathos » Fatalne Pomyłki - część 09
[b]TYTUŁ:[/b] Fatalne pomyłki [b]AUTOR:[/b] Jerzy ‘Zarathos’ Jabłoński [b]KONTAKT:[/b] zarathos1@poczta.onet.pl [b]OCENA:[/b] ŻÓŁTA – PG-13 [b]PRAWA WŁASNOŚCI:[/b] TA HISTORIA MOŻE BYĆ DYSTRYBUOWANA BEZ ZGODY AUTORA TAK DŁUGO, JAK DŁUGO NIE WIĄŻE SIĘ TO Z UZYSKIWANIEM KORZYSCI MAJĄTKOWYCH W ŻADNEJ FORMIE. [i]------------------------------- Copyright/Disclaimer Notice ------------------------------- Pełen spis praw własności nie należących do autora zostanie umieszczony na końcu opowiadania. Chciałbym tylko zaznaczyć, że nie jestem właścicielem żadnej rzeczy umieszczonej w tym opowiadaniu, a będącej pod ochroną praw autorskich któregokolwiek ze studiów. Tylko część postaci oraz technologii należą do mnie i biorę za nie pełną odpowiedzialność. TO STWIERDZENIE MUSI POZOSTAĆ W NIEZMIENIONEJ FORMIE PODCZAS DYSTRYBUCJI OPOWIADANIA. ---------------------------------------------------------------------------------------------------[/i] [b]Rozdział 9[/b] Deleen martwo patrzyła na ciało człowieka leżącego w komnacie Szarej Rady. Prawda nie przemówiła. Deleen widziała szalejących po polu bitwy Vorlonów i wiedziała, że są tacy wściekli, ponieważ stało się coś, czego nie oczekiwali. Ale reszta jej ludu wzięła to za znak, iż Vorlonowie chcą zniszczenia ludzkości... *** * *** Na Ziemi umarł człowiek, którego sny miały przynieść galaktyce pokój. Śmierć snu nigdy nie okazała się tak zgubna jak teraz. Wraz ze śmiercią jednego człowieka, umarła przyszłość, jaką znali Vorlonowie i przeszłość, jaką czcili Minbari. Fale czasu rozchodziły się powoli, zmieniając wszystko. Prastare istoty patrzyły na zbliżająca się burzę, nie mogąc nic zrobić, nie mogąc uciec, nie... *** * *** Deleen wściekle odwróciła się od zewłoku podłej ludzkiej istoty. Był nic nie warty i jako taki umarł. Jednak to, co zrobili ci przeklęci wojownicy - Sinoval!! – wrzasnęła. Wszyscy słyszący głos potężnej Deleen z klanu Mir, głowy kasty Religijnej zadrżeli. Ci, którzy mieli nieszczęście znaleźć się na drodze młodej furii biegnącej korytarzami Zha’na – okrętu flagowego kasty religijnej – w popłochu schodzili jej z drogi. Deleen była wściekła, a to oznaczało, iż śmierć krąży gdzieś blisko. *** * *** Pojedynczy ludzki okręt wyszedł z nadprzestrzeni na obrzeżach Układu Słonecznego. Porucznik Susan Ivanowa zaklęła pełnym rozpaczy głosem, gdy na monitorze zobaczyła nie znajomą sylwetkę stacji Pluton, ale pięć potężnych minbarskich okrętów – cztery czarne Sharliny należące do kasty wojowników i jedną białą Valerię kasty religijnej. Jej oczy rozszerzyły się gwałtownie, gdy błysk zielonego światła. Nie czuła bólu. Wiązka neutronów zdezintegrowała jej ciało w ułamku sekundy. *** * *** Wokół Sigmy 957 rozbłysły portale skokowe. Armada podobnych do grzybów okrętów weszła w nadprzestrzeń. Minbari zniszczyli rozumną rasę. To było zakazane. Zakazane od czasu, gdy jedna wojna unicestwiła prawie wszystkie młode rasy. Minbari muszą zostać ukarani. *** * *** Na planecie niemal tak starej jak galaktyka, najstarsza rasa spoglądała w niebo. Coś się zmieniło. Wiedzieli to. Jednak nie wiedzieli co. To nieważne. Oni byli pierwsi. Zmiany były poza nimi. Tylko dlaczego widzieli tylko ciemność?.. *** * *** Koniec historii. Tak nazwali ten świat Minbari. Ponura nazwa dla pięknego świata wiszących ogrodów, prastarych kolumn i przepięknej rasy tańczącej pośród nich. Ponura nazwa dla świata, który każdego dnia widzi cuda tworzenia. Rzeczy złych, rzeczy dobrych. Głęboko w podziemiach potężne ‘młoty’ tworzyły kolejne cuda zakazanego świata, A nad nim tańczyły i śpiewały okręty czarniejsze od nocy kosmosu. *** * *** Na planecie, która tysiąc lat temu przegnała ciemność, rasa rolników walczyła o wolność z siłą, jaką nie do końca pojmowała. Gdy odeszła ciemność, nadeszli Centauri. Sto lat temu. Zabrali im wolność, a dom zmienili w ruinę. Teraz jedyne, co pozostało to śmierć. Jedyne, co mogło przynieść wyzwolenie. *** * *** Krążownik Vree toczył wściekłą walkę z okrętem należącym do bliźniaczej rasy – Streib. Oba gatunki walczyły ze sobą od dziesięciu lat. Wojna rozpoczęła się od utarczki o małą i w sumie niewiele wartą planetę. I pogrążyła światy Ligii w chaosie. *** * *** Wspólny umysł Vorlonów drżał. Ciemność miała powrócić. Tysiąc cykli minęło. Chaos znów miał rządzić. Bali się. Nie mieli sojuszników, nawet młode rasy odwróciły się od swoich bogów. Bali się ... ... ... ... ... [b]I TAK TO SIĘ ZACZYNA[/b]
Login:
Hasło: