Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
Były inne pomysły na finał SGU
Były inne pomysły na finał SGU

Minął już tydzień od finału trzeciego serialu spod znaku wrót - "Stargate Universe". Mamy nadzieję, że wszyscy mieli okazję spojrzeć na ostatnie sceny drugiego sezonu. Okazało się, że tak naprawdę pomysłów na zakończenie było bardzo dużo. Czy wybrano najlepszy?


Co zrobił Eli Wallace, naprawił kapsułę, czy postanowił odejść w wielkim stylu? O tym zapewne rozmyślają wszyscy fani "Universe". Joseph Mallozzi (producent oraz scenarzysta odc. "Gauntlet" 02x20) napisał bardzo ciekawą notkę na swoim blogu. Otóż oryginalny scenariusz zakładał, że ostatnimi ludźmi na pokładzie "Destiny" będą Young oraz Rush. Nie mogli podjąć decyzji, który z nich zajmie ostatnie miejsce w kapsule, więc postanowili rzucić monetą. Wygrany zostaje na pokładzie i poświęca się dla innych, przegrany zaś wchodzi do kapsuły. Moneta zostaje rzucona i.. kończymy drugi sezon, nie znając wyników!


"Jedną z możliwości zakończenia sezonu i rozpoczęcia kolejnego jest to, że trzy lata później znajdujemy Rusha. Zmagał się on z utrzymaniem sprawności wszystkich systemów statku i rozmawiał z członkami załogi - czyli miewał halucynacje. W pewnym momencie wrota się uaktywniają, oszołomiony Rush udaje się do pomieszczenia wrót i widzi Telforda, który przybył z misją ratunkową. Okazuje się, że Ziemia po jakimś (długim) czasie nawiązuje połączenie z "Destiny". Oczywiście misja ratunkowa jest krótkotrwała, bo kończą się halucynacje i nagle (kiedy odcinek już się kończy) naszym oczom pojawia się widok Rusha w kapsule. Przegrał on zakład (a więc jest w hibernacji) i wszystko to jest tylko snem, a Young zostaje na Destiny i w samotności przebywa na statku".


Mallozzi dodaje: "Mimo, iż był to świetny pomysł, zrodziły się problemy, które w końcu zmusiły producentów do zmiany ostatnich wydarzeń. Nie wyobraża sobie, że aspołeczny Rush jest na statku sam i wszystko dzieje się tylko w jego głowie. Między innymi to doprowadziłoby do mało ciekawej akcji w odcinku otwierającym trzeci sezon".


Eli, swoim poświęceniem przeniósł ulubioną przez fanów postać na nowy poziom dojrzałości. Dzięki temu jego podróż zatoczyła pełne koło. Na swoim blogu, Mallozzi roztrząsa też inne niż te napisane i nakręcone, możliwe zakończenia. Choć autorzy nie rozstrzygnęli, jak potoczą się losy Eli'a i reszty załogi lub ile czasu minie, zanim się obudzą, to narodziło się wiele różnych scenariuszy, jak:



  • Eli naprawił kapsułę.

  • Eli znajduje jakiś duży zapas energii i pozwala mu na życie przez kolejne 3 lata.

  • Eli'owi udaje się przeżyć trzy lata i ma do dyspozycji prom, który jest jego sposobem na przeżycie (gromadzenie jedzenia, wody).

  • Eli nie potrafi naprawić kapsuły, więc siada na krześle pradawnych i przesyła swoją świadomość do komputera podkładowego "Destiny".

  • Na "Destiny" przybywa pomoc z zewnątrz - na przykład z Ziemi (udaje się im rozwiązać problem z mocą i nawiązują połączenie międzygalaktyczne) lub od zaawansowanej rasy z odc. "Common Descent".


Źródło i cały tekst na: Gateworld.

chevron
Komentarze
stargater
20.05.2011, 09:07:41
Według mnie wybrali najlepszą opcję biorąc pod uwagę fakt, że nie zamówiono kolejnego sezonu. Inne pomysły może byłyby dobre gdyby był trzeci sezon.
Awax69
20.05.2011, 14:13:22
Powiem szczerze...dla mnie cała seria SG jest moim zdaniem najlepszym serialem SF jaki kiedykolwiek widziałem...
I nie chcę nawet myśleć, że mają zamiar z nim skończyć... :-(
SGU początkowo mnie załamało, ale po kilku odcinkach zaczął się rozkręcać... dopiero kilka ostatnich odcinków spełniło moje zapotrzebowanie na ciekawy serial SF.
Jeśli spełnią swoje założenia o braku kontynuacji serii, to będzie to duża strata :-(
Uważam, że seria nie podobała się wielu widzom, z powodu ogromnej dawki złych emocji występujących pomiędzy bohaterami.
Zamiast skupić się na odkrywaniu, skupiali się na rozgrywkach "politycznych", personalnych... to mnie zniechęciło w takim stopniu do oglądania, że niewiele brakowało, a dołączyłbym do grupy rezygnującej z "kibicowania" SGU.
Liczę, że jednak zrobią trzeci sezon...inaczej będzie mi ich brakowało :-(
AHMPL
20.05.2011, 17:34:37
Faktycznie końcowe odcinki drugiego sezonu były rewelacyjne i pewnie oglądalność by się podniosła, no cóż tego się już nie dowiemy . Mnie ciekawi jakie były pomysły i scenariusze kolejnych odcinków, które nie zostały wyprodukowane , jakie były pomysły producentów na dalsze losy załogi. Samo zakończenie jest trafne, Eli jest jedyna osobą która ma jakie kolwiek szansę na przeżycie, pozostawia serial otwarty i gdyby wydarzył się cud można śmiało kręcić dalej a mimo to spina całość w jakąś klamrę i może stanowić zakończenie. Aktorzy przyjęli już role w innych serialach i filmach co jeszcze bardziej minimalizuje prawdopodobieństwo kontynuacji.
gomes994
20.05.2011, 19:11:39
nom masz racje
LukisWizard
29.05.2011, 22:33:54
JAK ONI MOGLI TO ZROBIĆ ?! POWIEDZCIE MI JAK ... ?! Odcinek "Gauntlet" jest idealny na zakończenie sezonu a nie całego serialu Po prostu to jest porażka wg. mnie co oni zrobili z SGU ... Nie wiem jak Wam ale mi ten serial się podobał od początku. Co z tego że nie odkrywali tam planet w takim stopniu jak w SG-1 i SGA ale też było fajnie, też poznawali nowe rasy, stawiali czoła nowym zagrożeniom, podobnie jak w poprzednich Stargate'ach. Nie mam pojęcia czemu oglądalność jest taka mała, może z początku trochę mniej się działo ale i tak było ok jak dla mnie. Lecąc tym statkiem mieli misjędo wypełnienia której wynik możemy sobie tylko wyobrazić ... Nie pojmuję tego jak oni mogli tyle wątków zostawić niedokończonych ... Co np. stało się z tymi ich potomkami których zabrali z tamtej kolonii ? Co z dr. Perry i Ginn ? przecież mieli dać im nowe ciała a tu nic ... Oni już tak skrócili totalnie ten serial że maniana mogli wstrzymać produkcję a nie zakańczać w tak głupi sposób ... Jeszcze było kilka niedokończonych wątków ale zapomniałem je... Po prostu żal mi tych ludzi ze SyFy...
mkawalki
03.06.2011, 00:26:42
Wydaje mi się że niska oglądalność wynikała głównie ze zmuszenia ludzi do myślenia. Reakcje między ludzkie na zagubionym statku gdzieś w przestrzeni (gdzie część ludzi nie chce być) nie zawsze muszą być proste i łatwe do przyjęcia... Koniec serii a tyle możliwości. Mnie najbardziej ciekawiło uruchomienie któregoś z robotów - może była by to jakaś forma zbuntowanej AI. Ewentualnie obca rasa która musiała by dołączyć do Desteni jako załoga i ich interakcje z ludźmi... ewentualnie inteligentna roślina żyjąca na kadłubie statku... a tu ciach i po serialu. Miejmy nadzieje że to wybieg marketingowy
zaloguj się aby dodać nowy komentarz...
Login:
Hasło: