Nowa gra w świecie Stargate! [wideo]

Wytwórnia MGM oraz Arkalis Interactive ogłosili premierę najnowszej interaktywnej gry przeznaczonej na urządzenia mobilne. IGN donosi, że pierwszy epizod gry swoją premierę będzie mieć w marcu 2013 roku. Trailer przedstawia śliczne animacje z bardzo realnymi podobiznami całej drużyny SG-1. Nie jest to co prawda gameplay, co nie zmienia faktu, że filmy... Więcej...

chevron
List otwarty od Syfy do fanów SGU
List otwarty od Syfy do fanów SGU

Wiele się mówiło na temat „Stargate Universe” i stacji Syfy w ostatnich tygodniach przed finałem SGU. Syfy zalało morze pytań i obaw o to, jak potraktowaliśmy serię. Chciałbym poświęcić trochę czasu, by odnieść się do tych problemów, które się pojawiły, a GateWorld (które było wielkim wsparciem dla całego świata Stargate) jest ku temu idealnym miejscem. Dziękuję stronie za udostępnienie mi miejsca na ten list i dziękuję Wam za czas poświęcony na jego przeczytanie.

Gdy MGM postanowiło zakończyć Stargate Atlantis na piątym sezonie, zrobili to ze świadomością przemiany w nowy serial, umiejscowiony w tym samym świecie – w Stargate Universe. SGU było zupełnie nowym podejściem do Stargate, o którym Brad Wright i Robert Cooper myśleli od dawna i o którym dyskutowaliśmy razem z nimi co jakiś czas. Jako zarys dostaliśmy ten projekt wiele lat temu.

Ponieważ „Stargate SG-1” i „Stargate Atlantis” okazały się dużym sukcesem, byliśmy pewni co do SGU i weszliśmy w dwu sezonowy kontrakt od razu, pod warunkiem, że serial spełni w czasie swojej emisji pewne wyznaczone zadania. Dwu sezonowe kontrakty są rzadkością w telewizyjnym świecie, ponieważ wiążą się z nimi spore inwestycje (zarówno w czas jak i w pieniądze). Jednak zważając na naszą dotychczasową współpracę z MGM i Stargate, zawarcie go wydawało się oczywistością w świecie telewizji. Oznacza to, że zanim jakiekolwiek zdjęcia zostały nakręcone czy aktor zatrudniony, my wiedzieliśmy, że na pewno będzie 40 odcinków.

Prace nad serialem posuwały się szybko i wystartował on 2 października 2009 roku. Oglądalność debiutu była na dobrym, żeby nie powiedzieć spektakularnym poziomie 2 779 000 widzów. Stawiając to w perspektywie Stargate Atlantis, zadebiutowało ono z ponad 4 milionami widzów, więc SGU było o ponad 25% poniżej tego. W drugim tygodniu SGU poszło w górę do prawie 3 milionów widzów, zanim spadło do poziomu 2,6 milionów, na którym to poziomie pozostało. To typowe zachowanie dla nowej serii i na tym etapie serial radził sobie dobrze.

W szóstym tygodniu widownia zmalała do 2.3 milionów, o 20% mniej niż największa wartość sezonu. To nic nadzwyczajnego, że widownia nie jest stabilna, i tak długo, dopóki wyniki odbijają się z powrotem, to nie ma żadnych obaw. Faktycznie w następnym tygodniu udało się odzyskać trochę widowni, jednak tydzień później ponownie nastąpił lekki spadek. Wtedy oglądalność ponownie zanurkowała do poziomu 1 961 000 – czyli 33% poniżej najwyższego. W tym momencie wyraźnie pojawił się niepokój, ale zmierzaliśmy ku przerwie, a po niej zazwyczaj następuje wzrost (wbrew potocznemu myśleniu).

Po przerwie ilość widzów serialu wzrosła do ponad 2 mln, a potem ponownie w następnym tygodniu liczba wzrosła do 2 153 000 mln. Wyglądało to, jakbyśmy odzyskali dynamikę. Niestety utknęliśmy wtedy w martwym punkcie i przez następne dwa miesiące SGU oscylowało pomiędzy 2 116 000,a 1 708 000 widzów. Więc pomimo krótkiego wzrostu po przerwie, po dwóch epizodach wyniki ustabilizowały się w okolicach niższej cyfry i zakończyliśmy ze średnią 1 982 000 dla drugiej połowy sezonu pierwszego.

Po niskich wynikach bez szans na wzrost w piątki, gdzie serial stracił 1/3 swojej oryginalnej widowni, zdecydowaliśmy się przenieść drugi sezon SGU. Odnieśliśmy ogromny sukces we wtorek z naszym hitem Warehouse 13, wiec postanowiliśmy połączyć SGU z Capricą i przenieść je na wtorek, chcąc przedstawić serial nowej widowni. Jak prawdopodobnie wiecie, trend został jednak zachowany i nie byliśmy w stanie kontynuować żadnej z tych serii.

Przenieśliśmy finałowe 10 odcinków SGU na poniedziałkową noc, gdzie też odnieśliśmy sukces z nowym serialem „Being Human”, ale wyniki pozostały ciągle niskie. SGU zakończyło emisję z niezłym skokiem podczas finału, co jest także czymś, co obserwuje się w serialach telewizyjnych (zwie się to „terminal spike” w żargonie ratingowym).



Powyżej widzicie plan SyFy i MGM, które próbowały stworzyć nową, wspaniałą serię Stargate, bazując na kilku początkowych sukcesach. Następnie, kiedy zaczęły się spadki, próbowano znaleźć sposób, żeby seria mogła dalej istnieć. Czytaliście pewnie liczne pogłoski o tym, że jest inaczej. Odniosę się do kilku z nich:

Zły plan emisyjny uśmiercił SGU:

Zaczynaliśmy z emisją serialu w piątki, odnosiliśmy wtedy największe sukcesy. Zostawiliśmy go tam, aż pojawiły się problemy. Gdy było jasne, że wyniki oglądalności serialu drastycznie spadają, wiadomym było, że nie utrzyma się on w piątki. Dopiero wtedy zdecydowaliśmy się przenieść go na poniedziałkowe wieczory, gdzie nasze najlepsze seriale gromadzą dużo widzów.

Długa przerwa pomiędzy sezonami zabiła SGU:

Jak widzicie na powyższym obrazku, największy spadek miał miejsce przed przerwą, a nie po niej. Właściwie SGU zanotowało 10% wzrost (pomiędzy pierwszą połową sezonu a drugą) w pierwszych dwóch odcinkach po przerwie.

Nic by się nie stało, jeśli SGU zostałoby w piątek:

Kiedy SGU było wyświetlane w Piątkowe noce/wieczory, utraciło 1/3 swoich widzów (i spadało do krytycznie niskich wyników oglądalności na które nie możemy sobie pozwolić). Jedyną szansą na utrzymanie serialu było przeniesienie go na inną noc/wieczór, gdzie mogli go odkryć nowi widzowie.

Anulowaliście SGU bo nie lubicie science fiction:

Jeśli nie lubilibyśmy s-f to zwyczajnie nie zrobilibyśmy SGU. To dlatego, że lubimy gatunek s-f zamówiliśmy Universe. Mimo to, że SGU się nie powiodło, nie poddaliśmy się. Seriale science fiction są podporą i napędzają nasz kanał, zresztą ciągle się rozwijamy. Jeszcze w tym roku, zadebiutują takie produkcje jak: nowy serial Alphas, Battlestar Galactica: Blood & Chrome (aktualnie pracujemy nad pilotem), film Red Faction, w którym występuje Brian Jacob Smith znany z SGU, a w kolejnych miesiącach do ramówki powrócą znane seriale Syfy. Pracujemy także nad wieloma filmikami zza kulis.

Nigdy nie wspieraliście SGU:

Nikt inny prócz MGM nie wspierał tego serialu, tak jak my. Jesteśmy jedyną siecią kablową, która dała szansę SGU i zobowiązała się pokazać 40 odcinków nawet przed napisaniem scenariusza. Zainwestowaliśmy wiele milionów dolarów i spędziliśmy tysiące godzin tworząc ten serial.

Anulowaliście SGU, bo woleliście emitować wrestling:

Bardzo chętnie kontynuowalibyśmy tworzenie SGU bez względu na wszystko, jeżeli tylko wyniki oglądalności byłyby umiarkowane. Nie przerywamy seriali, które osiągają sukcesy, żeby zrobić miejsce na nowe... żadna sieć tak nie robi, ponieważ żadna sieć nie posiada w pełni udanych serii. SGU było oceniane tylko i wyłącznie na podstawie wyników oglądalności.

Nie lubicie Gwiezdnych Wrót.

Kochamy Gwiezdne Wrota. Stworzyliśmy 17 sezonów trzech seriali spod znaku wrót i pomagaliśmy przy produkcji dwóch filmów SG-1. To były wspaniałe chwile. Jednocześnie jesteśmy dumni z obsady wszystkich trzech seriali i dziękujemy wszystkim widzom za oglądanie.




Tekst został zamieszczony na Gateworld.net. Autorem tekstu jest Craig Engler - dyrektor oraz główny zarządza Syfy Digital. Przekład na Polski: SGTokar & rasdel.

chevron
Komentarze
AHMPL
15.05.2011, 21:07:33
Hmm, nie od dziś każdy wie że światem radzą pieniądze w mniej lub bardziej widoczny sposób. Odkąd pojawiła się informacja o zakończeniu serialu na 2 serii zawsze była ona wiązana z małą oglądalnością a co za tym idzie nieopłacalnością i brakiem zysków. Czytają ten list można odnieść wrażenie że mogło być jeszcze kilak innych przyczyn a raczej powodów, trochę to trąci teorią spiskową takim ukręceniem głowy kurzę znoszącej złote jajka. Ja porównuje ta sytuację do mojego ulubionego kanonu Star Trek. Początkowe seriale ze szczytową oglądalnością takie jak TNG, VOY, cieszyły widownie i pozwalały na spokojna pracę scenarzystą i producentom. Tak właśnie było z SG1 niepodważalna pozycja w świecie s-f i nieograniczone możliwości. Niestety stało sie to co w Star treku, po prostu ludziom po latach się przejadło, zbrzydło, znudziło i tyle nie ma w tym nic dziwnego. W ST ratowano się DS9 z za bardzo rozbudowaną fabułą czy w końcu tylko czterema sezonami Enterprise, który właśnie tak jak Universe było zupełnie inne niż pierwsze protoplaści kanonu i miało za małą publiczność. Poza prawdziwymi fanami którzy pozostali, reszta odeszła i to właśnie zaważyło. Pewnie sie narażę ale uważam że SG nie wróci prędko a na pewno na serial przyjdzie nam długo poczekać.
__PiTeR__
15.05.2011, 23:07:48
Ja bym miał jedno tylko pytanie do nich;
- Dlaczego zakończyliście serie podczas gdy się serial zaczął rozwijać
Były bardzo słabe odcinki na początku, ale później się wszystko zaczęło rozwijać.
Korab
16.05.2011, 14:48:55
Stacja telewizyjna nie jest instytucją non-profit i nie ma co się dziwić.

Mnie osobiście bardziej martwi porzucenie od razu całej serii bez tak na prawdę próby połączenia tego co w trzech serialach spod bandery stargate było najlepsze.
Optymalnym krokiem byłoby jednak doprowadzenie SGU do końca nawet jakimś 1, 2 odcinkami i stworzenie jednego serialu stargate łączącego trylogię.

Na SGU liczyć nie ma co, ale już na kontynuacja SG1, SGA i SGU w jednym mogłaby wyjść na przeciw oczekiwaniom szczególnie tych, którym SGU nie pasowała w swym klimacie.

Komentarz został edytowany przez użytkownika Korab dnia 16.05.2011, 14:49:49
rick
18.05.2011, 15:27:03
Bardzo prosto można odpowiedzieć temu groteskowo żałosnemu "panu" np. na jego obłudne(bo kiepsko niby 'stylizowane' na "szczere" 'wyznanie'-to po prostu rekord świata hipokryzji w akcji) "wyznanie" że "kocha" Stargate - rzeźnik czy kat też wprost "kochają" wykonywane zajęcie - bo im więcej poderżną gardeł czy zetną głów(czyli dadzą wiecej chłamu rodzaju wrestlingu czy 'duchów'-a ostatnio są szczególnie wprost 'twórczy' w tej dziedzinie co widać gołym okiem) to i więcej mają z tego czystej zysku(czyli gotówki z reklam)- na swój własny chleb - a im mniej..to chyba już wiadomo

Nie dajcie sobie mydlić oczu takim czysto piarowskim i socjotechnicznym nędznym 'zabiegom' robiącym mniej odpornym zwykła wodę z mozgu itp. ściemom - takich jak oni trzeba walić w prosto łeb (tj.namawiać wszystkich i wszędzie gdzie się tylko da i dotrze-samemu i ze znajomymi - by nie abonamentować(nie oglądać dalej) tego SyFu! NIGDY! Jak zaczną zdychać to inaczej wreszcie będą śpiewać..
ps.to wina nas wszystkich-to my ich tak rozpusciliśmy-kiedyś to była zupełnie
inna stacja-chyba się z tym wszyscy zgadzaja - a mój głos jest ostatnim głosem
do opamiętania i ewentualnego powolnego naprawienia tej chorej i 'narośniętej'(m.in przez właśnie brak jakielkolwiek reakcji ludzi-fandomu) przez całe lata sytuacji - więc proszę choć na początek o wykazanie się minimum cywilnej odwagi czy instynktu samozachowawczego(o ile takowy pozostał)
i na początek nie anulowanie przynajmniej tego (niewątpliwie 'ostrego' w wymowie-acz jest taki całkowicie świadomie-szok to niekiedy właśnie najwłaściwe lekarstwo) posta-bo jest pisany w najlepszej wierze i prawdziwym interesie
nas wszystkich
zaloguj się aby dodać nowy komentarz...
Login:
Hasło: